• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

W drodze do Eurolandu

W drodze do Eurolandu
Foto: TVN24 Foto: Jeśli euro ma zostać przyjęte w 2011 r. już należy zacząć pracować nad jego polskim rewersem

Reforma KRUS i emerytur pomostowych, przyspieszenie prywatyzacji oraz odważne zmiany w prawie gospodarczym - to zdaniem PKPP Lewiatan niezbędne działania przed przyjęciem wspólnej europejskiej waluty.

Termin wejścia Polski do strefy euro pod koniec 2011 r. jest absolutnie możliwy do realizacji, o ile sytuacja gospodarcza nie pogorszy się w ciągu najbliższych 3 lat, a politycy niczego nie zepsują – oceniła w czwartek podczas konferencji prasowej Henryka Bochniarz, prezydent PKPP.

"Konieczny pełnomocnik ds. euro"

Podkreśliła jednocześnie, że szybkie wejście do Eurolandu wymaga intensywnych działań organizacyjnych, m.in. z udziałem NBP i pełnomocnika ds. euro, który powinien - ich zdaniem - zostać powołany.

- Jeśli chodzi o spełnienie kryteriów z Maastricht, Polska balansuje na granicy jedynie w przypadku kryterium inflacyjnego. Pozostałe wypełnia bez problemu – uważa Maciej Krzak z PKPP.

Sztywne zasady

Przed zmianą lokalnej waluty na euro każdy kraj musi spełnić kryteria z Maastricht. Inflacja nie może być wyższa niż 1,5 pkt. proc. od średniej stopy inflacji w trzech krajach UE, gdzie była najniższa. Długoterminowe stopy procentowe nie mogą przekraczać więcej niż o 2 pkt. proc. średniej stóp procentowych w trzech krajach UE o najniższej inflacji, a dług publiczny nie może przekraczać 60 proc. PKB, a deficyt budżetowy - 3 proc. PKB.

Sztuczne podbijanie cen

A w tej kwestii zagrożeniem mogą okazać się sztucznie podbijane przez handlowców ceny, tuż po przyjęciu eurowaluty.

- Ceny wzrosną, ale najwyżej o 0,4 proc. Będzie to jednak zjawisko jednorazowe, nie prowadzące do przyspieszenia inflacyjnego – twierdzą eksperci z Lewiatana. Według nich, w roku 2012 średnioroczna inflacja - w pesymistycznym wariancie - wzrosłaby o 0,05 proc. Oczywiście warunkującym czynnikiem jest wprowadzenie do tego czasu europejskiej waluty.

Ceny w dwóch walutach

Słowacja, która od stycznia 2009 wprowadzi euro, chcąc ustrzec się przed nieuczciwością handlowców zmieniła prawo, które zabraniało im podnoszenia i zaokrąglania cen. (CZYTAJ WIĘCEJ)

- Nie uważam, aby tak jak w Słowacji wprowadzać kary. Według mnie, najważniejsza jest informacja - podawanie cen przez dłuższy czas w obu walutach - powiedziała dziennikarzom – powiedziała szefowa PKPP.

Więcej za niż przeciw

Zdaniem Bochniarz, korzyści z przyjęcia europejskiej waluty przeważają zdecydowanie nad ewentualnymi problemami.

- 90 proc. sektora prywatnego w Polsce to małe i średnie firmy. Dla wielu, z którymi rozmawialiśmy, wzmacnianie złotówki oznaczało rezygnację z eksportu. Większa stabilność tych firm jest dla nas sprawą kluczową - podkreśliła.

Z kolei Maciej Krzak, wśród korzyści płynących z przyjęcia euro wymienił: wzrost PKB zaraz po wstąpieniu do strefy euro, wzrost wymiany międzynarodowej, długoterminową pewność rachunku ekonomicznego przedsiębiorstw oraz lepszy dostęp do kapitału i kredytów dla małych i średnich firm.

Pamiętajmy o rewersie

- Powinniśmy też jak najszybciej ogłosić konkurs na narodowy rewers nowej waluty. Słowacja zrobiła to 4 lata przed wprowadzeniem euro – przypomniał Krzak.

kap ram

Przeczytaj co sądzą ekonomiści o wprowadzeniu euro w 2011 r.

Co na to politycy?

A co sami Polacy?

Co jeszcze trzeba zmienić by złotówka mogła przejść do historii?

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane