• rozwiń

W czwórkę lepiej wódkę pić, niż atom budować

W czwórkę lepiej wódkę pić, niż atom budować
Foto: Petr Štefek Wwikipedia Foto: Stara elektrownia w Ignalinie wciąż działa

Dyrektor Ignalińskiej Elektrowni Atomowej na Litwie krytykuje plany budowy w jej miejscu nowej siłowni, którą planują wspólnie Litwa, Polska, Łotwa i Estonia. - W trójkę czy w czwórkę dobrze pić wódkę, grać w karty, a nie interesy robić - stwierdza Wiktor Szewałdin w rozmowie z dziennikiem "Verslo Żinios".

Dyrektor Ignalińskiej Elektrowni Atomowej Wiktor Szewałdin jest sceptyczny co do perspektyw powodzenia wspólnej inwestycji, jeżeli zgodnie z założeniami projekt ten miałyby realizować wspólnie Litwa, Polska, Łotwa i Estonia.

- Im więcej partnerów, właścicieli, tym więcej interesów, sprzeczności, to po prostu może przekreślić sprawę - cytuje Szewałdina litewski dziennik gospodarczy "Verslo Żinios".

- W trójkę czy w czwórkę dobrze pić wódkę, grać w karty, a nie interesy robić - dodaje dyrektor.

Litwini zbudują Ignalinę sami?

W ocenie Szewałdina, który przed 30 laty uczestniczył w budowie siłowni w Ignalinie, a od 17 lat nią zarządza, najkorzystniej dla Litwy byłoby mieć jako partnera do budowy nowej elektrowni solidną spółkę finansową. Państwo miałoby 51 proc. akcji, a spółka 49 proc. - Taki model byłby bardziej realistyczny i dogodniejszy, niż podział pakietu akcji na cztery części - uważa Szewałdin.

Wilno zapowiada, że do końca roku przedstawi Polsce, Łotwie i Estonii biznesplan budowy nowej siłowni atomowej w miejsce zamykanej ignalińskiej. Określona ma być maksymalnie możliwa moc siłowni, model podziału akcji, a także koszty realizacji projektu.

Droga po wybojach

Zgodnie z traktatem o przystąpieniu do Unii Europejskiej, Litwini mają zamknąć zbudowaną jeszcze w czasach Związku Radzieckiego elektrownię w Ignalinie. Ma ją zastąpić nowa siłownia. Zgodnie z podpisanym w 2006 roku porozumieniem, ta inwestycja miała być zbudowana siłami czterech krajów: Litwy, Łotwy, Estonii i Polski. Do użytku powinna zostać oddana w 2015 roku.

Od początku jednak przedsięwzięcie powstaje w bólach. Strony nie mogły się porozumieć co do podziału głosów - i wyprodukowanej w przyszłości energii. Sytuację pogorszył jeszcze kryzys gospodarczy i kłopoty budżetowe uczestników przedsięwzięcia.

Jednak w niedawnej ocenie premiera Litwy Andriusa Kubiliusa, plan zbudowania nowej siłowni do 2018-2020 roku jest ciągle realny.

//sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane