• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-20 17:15

Dostosuj

W bankowej szafie znów coś śmierdzi

W bankowej szafie znów coś śmierdzi
Foto: TVN24 Foto: Szybka gotówka odbija się bankom czkawką

Banki otrząsnęły się po chorobie, którą wywołały kredyty hipoteczne. W Polsce obyło się bez ofiar. I wprawdzie zyski spadają, to jednak i tak okazują się większe od prognoz. Ale jak ostrzega "Puls Biznesu" w szafie jest chyba kolejny trup - szybki kredyt gotówkowy. I chociaż jest mniejszy, to jest go więcej.

Jakiś czas temu banki zawiodły się, że klienci nie są wstanie spłacać rat za spełnienie kosztownego marzenia w postaci kredytu na własne M i zamknęły swoje podwoje. Niedawno trochę je uchyliły, ale bacznie się przyglądają, komu pożyczają. Tymczasem, gdzieś z boku zaczyna psuć się kolejny produkt. I to ze względu na swoją popularność.

Kredyt na kredyt

Chcieliśmy zobaczyć jaka jest dzisiaj sytuacja kredytobiorców. Inna była, gdy brali u nas kredyt, a inna jest obecnie

bardan o kredytach

Jak zauważa gazeta, kredyty gotówkowe nigdy nie były produktami najwyższej jakości i banki zawsze zakładały wyższy poziom straty na tym portfelu, ale ostatnio psują się w bardzo szybkim tempie.

- Przyczyną jest niewątpliwie przekredytowanie klientów - mówi bez ogródek Lidia Jabłonowska-Luba, wiceprezes Kredyt Banku, który jako pierwszy duży gracz, przyznał że ma problem z szybkimi pożyczkami. Polega to po prostu na tym, że kredytobiorca bierze kolejne kredyty, żeby spłacić wcześniej zaciągnięte. Dlatego Kredyt Bank poszedł do Biura Informacji Kredytowej i na wyrywki sprawdził duże próbki sprzedawanych na własną książkę kredytów. - Chcieliśmy zobaczyć, jaka jest dzisiaj sytuacja kredytobiorców. Inna była, gdy brali u nas kredyt, a inna jest obecnie - mówi Maciej Bardan, prezes banku.

Nawarzone czeka na wypicie

Mariusz Karpiński, specjalista o rynku consumer finance, który zbudował i przez lata zarządzał GE Money Bank, mówi, że w Polsce jest aż 80 tys. osób, które mają kredyty w co najmniej dziesięciu bankach.

Prędzej, czy później banki będą musiały zmierzyć się z tym problemem. To nie jest proste zadanie, gdyż przekredytowanych klientów trzeba będzie zrestrukturyzować, umorzyć odsetki, a być może nawet sporą część długu. Rozłożenie spłat na dłuższe raty może nie rozwiązać problemu, bo ci ludzie nie mają z czego spłacić należności - mówi Mariusz Karpiński.

Przestrzega, że każdy miesiąc zwłoki może banki drogo kosztować. Kwartalnie dług przekredytowanych klientów rośnie o 1 mld zł. Obecnie wynosi około 9 mld zł.

mkg/iga/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane