• rozwiń

Uwaga na deweloperskie sztuczki

Uwaga na deweloperskie sztuczki
Foto: TVN24 Foto: Uwaga na sztuczki deweloperów

Nawet akt notarialny nie uratuje klienta przed szantażem nieuczciwych deweloperów. Chcesz odebrać mieszkanie? Zapłać więcej. Chcesz odebrać dom? Zrzeknij się wszelkich roszczeń - pisze "Rzeczpospolita".

Wiele osób odbiera właśnie od deweloperów mieszkania, na które umowy podpisywały rok – dwa lata temu. W okresie boomu, trwającego w 2006 i 2007 roku, najwięksi deweloperzy potrafili sprzedać kwartalnie nawet 500 – 600 lokali. Problem w tym, że wielu przedsiębiorców budujących mieszkania nie dotrzymuje warunków zawartych umów. Okazuje się, że kłopoty mają nawet ci, którzy umowy przedwstępne zawarli w najbezpieczniejszej formie aktu notarialnego. Miało im to gwarantować stałą cenę, bez jakichkolwiek podwyżek. Wyszło inaczej.

Droższe metry

W okresie boomu, trwającego w 2006 i 2007 roku, najwięksi deweloperzy potrafili sprzedać kwartalnie nawet 500 – 600 lokali.

deweloper

30 postępowań przeciwko deweloperom prowadzi Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów. – Taką umowę podpisaliśmy z TBS Budostal 3 w Krakowie, od którego kupiliśmy 55-metrowe mieszkanie – mówi czytelniczka gazety Agnieszka Nowak. – Po wybudowaniu lokali zażądano od nas wyższej ceny: ok. 800 zł za każdy metr kwadratowy, uzasadniając to wzrostem cen materiałów budowlanych. Sprawę oddaliśmy do sądu. Podobny problem ma 50 innych rodzin.

Akt notarialny w zamian za wycofanie roszczeń

Wzrost liczby skarg związanych z niedotrzymywaniem warunków umów przez deweloperów dostrzegają także rzecznicy konsumentów. Zgłasza się do nich coraz więcej kupujących, wobec których deweloperzy stosują swoisty szantaż. – Prowadziłam sprawę klienta J.W. Construction, który usłyszał od dewelopera, iż podpisze z nim akt notarialny pod warunkiem, że ten zrzeknie się wszelkich roszczeń w stosunku do firmy, m.in. odszkodowań i kar umownych – mówi Małgorzata Rothert, miejski rzecznik konsumentów w Warszawie. – To niejedyny przypadek, gdy po naszej interwencji deweloperzy wycofywali się z takich żądań.

Rododendrony zamiast magnolii

Okazuje się też, że wygląd wielu oddawanych inwestycji i standard ich wykończenia ma się nijak do reklam i warunków umów. Dotyczy to np. szczecińskiego osiedla Park Magnolia, które, zamiast rajem z magnoliami, okazało się betonową pustynią. Wiele osób wycofało się więc z zawartych umów, a deweloper próbuje zastąpić magnolie... rododendronami.

mpj/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane