• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

USA "zbudowane postępem", Niemcy pesymistami

Minister skarbu USA Timothy Geithner powiedział w środę w Paryżu, że jest "zbudowany postępem jaki osiągnięto" w sprawie planów wzmocnienia euro w sytuacji porażającego kryzysu zadłużenia. Jednak według źródeł zbliżonych do niemieckiego rządu szanse, że na czwartkowo-piątkowym szczycie UE dojdzie do porozumienia w sprawie zmiany unijnego traktatu "wyglądają bardziej pesymistycznie niż jeszcze w zeszłym tygodniu".

W środę we Francji minister skarbu USA wyraził zaufanie wobec francusko-niemieckiego planu zmiany traktatu unijnego. - Mam wielkie zaufanie do tego, co robią prezydent Francji i minister finansów, którzy współpracują z Niemcami w celu zbudowania silniejszej Europy - powiedział dziennikarzom szef amerykańskiego resortu skarbu po rozmowach z ministrem finansów Francji Francois Baroinem.

Budowa "silnej ściany przeciwpożarowej"

Geithner miał się jeszcze spotkać w środę z prezydentem Nicolasem Sarkozym przed wylotem do Marsylii, gdzie zaplanowano jego rozmowy z hiszpańskim premierem-elektem Mariano Rajoyem.

Baroin powiedział, że omawiał z Geithnerem budowę "silnej ściany przeciwpożarowej", by uspokoić rynki finansowe. Powiedział, że omawiano też większe zaangażowanie Międzynarodowego Funduszu Walutowego (MFW) w rozwiązanie kryzysu zadłużenia. Geithner nie skomentował wprost wypowiedzi Baroina o zwiększeniu pomocy ze strony MFW, ale określił rozmowy jako "dobre, konstruktywne".

- Jesteśmy bardzo zbudowani postępem, jaki osiągnięto - powiedział Geithner podkreślając, że pomyślne rozwiązanie europejskiego kryzysu zadłużenia jest bardzo ważne dla USA i całej gospodarki światowej.

Minister Geithner, który podróż swą rozpoczął w Niemczech, na jej zakończenie ma się spotkać w czwartek w Mediolanie z nowym premierem Włoch Mario Montim.

"Nie wszyscy rozumieją powagę sytuacji"

Jednak według źródeł zbliżonych do niemieckiego rządu szanse, że na czwartkowo-piątkowym szczycie UE dojdzie do porozumienia w sprawie zmiany unijnego traktatu "wyglądają bardziej pesymistycznie niż jeszcze w zeszłym tygodniu".

Zdaniem tych źródeł z rozmów ostatnich dni wynika, że "nie wszyscy w Unii zrozumieli powagę sytuacji". Niemcy razem z Francją domagają się stworzenia "nowych podstaw traktatowych", które wprowadzą "kulturę stabilności w unii walutowej".

Mam wielkie zaufanie do tego, co robią prezydent Francji i minister finansów, którzy współpracują z Niemcami w celu zbudowania silniejszej Europy

Timothy Geithner, minister skarbu USA

- Rząd federalny nie zgodzi się na kulawe kompromisy - zapowiedział pragnący zachować anonimowość wysoki rangą niemiecki urzędnik. - Szczyt UE stwarza wielkie szanse, ale też ogromne wyzwania - dodał.

Jeśli nie uda się porozumieć w tej sprawie w gronie wszystkich 27 państw UE i przeprowadzić zmiany traktatu UE musi dojść do zawarcia nowego traktatu co najmniej między 17 krajami eurolandu, otwartego na kraje spoza strefy wspólnej waluty, które zechcą się przyłączyć - wynika ze stanowiska Berlina.

- Mówimy o siedemnastce plus. Nie dążymy do odseparowania strefy euro - dodał urzędnik. Wyjaśnił, że m.in. Polska mogłaby od początku być w stroną ewentualnego "traktatu 17".

List precyzujący stanowisko

- Chodzi o decydujący krok przygotowujący struktury strefy euro na przyszłość. Tego nie można osiągnąć poprzez zbieraninę drobnych kroków - ocenił urzędnik. - Kanclerz federalna będzie starać się na szczycie UE, by propozycje uzgodnione przez Francję i Niemcy znalazły odzwierciedlenie w nowej podstawie traktatowej - dodał.

Jeszcze w środę do rządów UE dotrzeć ma list kanclerz Angeli Merkel i prezydenta Francji Nicolasa Sarkozyego, precyzujący francusko-niemieckie pomysły dotyczące nowych zasad stabilności w unii walutowej.

Jak poinformowały niemieckie źródła, propozycje te zakładają m.in. wzmocnienie roli europejskich instytucji, jeśli chodzi o kontrolę przestrzegania zobowiązań, podjętych przez państwa strefy euro. Europejski Trybunał Sprawiedliwości (ETS) miałby na przykład nadzorować wprowadzenie przez kraje eurolandu "hamulca zadłużenia", czyli limitu długu państwowego.

Wzmocnienie roli istniejących instytucji UE zakładałby też międzyrządowy "traktat 17+", gdyby takie rozwiązanie przeważyło.

"Typowy trik polityczny"

Niemcom nie podoba się propozycja szefa Rady Europejskiej Hermana Van Rompuya, który przygotował na szczyt raport o możliwych zmianach traktatowych. Zdaniem Van Rompuya zaostrzenie nadzoru fiskalnego nad strefą euro można osiągnąć poprzez niewielkie i szybkie zmiany traktatu UE, a dokładnie zmianę protokołu 12. Traktatu z Lizbony.

Można by to przeprowadzić uproszczoną procedurą ratyfikacji, czyli przez parlamenty narodowe w większości państw UE, a nie na drodze referendów. Taka procedura wymaga też jedynie konsultacji, a nie zgody KE i Parlamentu Europejskiego.

- Jeśli mogę być szczery to typowy brukselski trik polityczny - powiedział niemiecki urzędnik. Jego zdaniem zmieniając protokół 12. Traktatu z Lizbony nie można zaostrzyć procedury nadmiernego deficytu i przyznać ETS-owi albo Komisji Europejskiej nowych uprawnień. - To rozwiązanie poniżej naszych oczekiwań - powiedział.

Zdaniem niemieckich źródeł w trakcie czwartkowo-piątkowego szczytu UE konieczne będzie też spotkanie w gronie samych państw strefy euro, by omówić sprawy tylko ich dotyczące.

Przedstawiciele niemieckiego rządu wykluczyli też w środę możliwość zwiększenia wartości planowanego stałego Europejskiego Mechanizmu Stabilizacyjnego powyżej 500 mld euro; media informowały w środę, że EMS i obecnie działający Europejski Fundusz Stabilizacji Finansowej (EFSF) mogłyby przez pewien czas funkcjonować równocześnie, co oznaczałoby zwiększenie wartości europejskiego parasola ratunkowego.

ant\mtom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane