• rozwiń

Urzędy pomagają zatrudniać na czarno

Urzędy pomagają zatrudniać na czarno
Foto: tvn24/ P.piejak Foto: Państwowe urzędy pracy służą pracodawcom jako narzędzie powiększania zatrudnienia w szarej strefie

Kontrola NIK w urzędach pracy wykazała, że urzędnikom bardziej zależy na statystykach niżeli faktycznej pomocy bezrobotnym. W polskich pośredniakach roi się od patologii. Niestety, za sporą ich część odpowiadają jednak sami pracodawcy – informuje "Puls Biznesu".

Przeprowadzona niedawno kontrola Najwyższej Izby Kontroli (NIK) w urzędach pracy pokazała, że skuteczność publicznych pośredniaków jest niska, a urzędnikom zależy raczej na reperowaniu statystyk niż faktycznej pomocy bezrobotnym.

Wina po obu stronach

Raport NIK pokazuje jednak, że za słabość systemu pośrednictwa odpowiadają nie tylko urzędy pracy - mniejsze lub większe grzechy mają na sumieniu również pracodawcy. Traktują pośredniaki jako darmowy słup ogłoszeniowy oraz dojną krowę, z której można wyciągać pieniądze podatników.

Kontrola NIK wykazała np., że państwowe urzędy pracy służą pracodawcom jako narzędzie powiększania zatrudnienia w szarej strefie. Proceder jest prosty: firma, która chce zatrudnić pracownika na czarno, zgłasza swoją ofertę do urzędu, który publikuje ją w internecie i na tablicy ogłoszeń.

Pracodawca ma w ten sposób darmowy wpis do bazy ofert pracy, którą codziennie przeglądają tysiące potencjalnych pracowników. "Kiedy urząd wyszuka firmie odpowiedniego kandydata, pracodawca ten - pod różnymi pretekstami - ofertę wycofuje" - tłumaczą analitycy NIK.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane