• rozwiń
    • WIG20 2235.52 -0.59%
    • WIG30 2531.97 -0.67%
    • WIG 58816.98 -0.55%
    • sWIG80 11572.11 -0.16%
    • mWIG40 3758.82 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Unii nic do hazardowej?

Unii nic do hazardowej?
Foto: sxc.hu Foto: Ustawa hazardowa wzbudza kontrowersje nie tylko w Polsce

Ministerstwo Finansów odpowiada Brukseli na wątpliwości ws. ustawy hazardowej. "Nie zawiera przepisów technicznych, w związku z tym nie było potrzeby jej notyfikowania" - pisze resort do Komisji Europejskiej. W styczniu KE zażądała od Polski wyjaśnień ws. braku unijnej notyfikacji uchwalonej w ub. roku ustawy.

Komisja ma wątpliwości, czy ustawa nie zawiera przepisów technicznych, na przyjęcie których potrzebna jest zgoda Brukseli.

Resort finansów od początku stał na stanowisku, że nowelizacja hazardowej nie wymagała notyfikacji, gdyż przyjęta została jedynie jej część z przepisami ogólnymi.

Nie zmienia stanowiska i teraz: - Regulacje techniczne zostały celowo wyłączone z ustawy o grach hazardowych do projektu jej nowelizacji, który zostanie przedstawiony KE do zatwierdzenia - powiedziała w środę PAP rzeczniczka resortu finansów Magdalena Kobos.

Regulacje techniczne zostały celowo wyłączone z ustawy o grach hazardowych do projektu jej nowelizacji, który zostanie przedstawiony KE do zatwierdzenia.

Magdalena Kobos, rzeczniczka MF

Co znaczy "techniczny"?

Sporny fragment dotyczy regulacji, zgodnie z którą gry na automatach miałyby odbywać się tylko w kasynach gier po wygaśnięciu wydanych już i obowiązujących zezwoleń. KE przytacza niekorzystny dla Grecji wyrok Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości dotyczący przepisów technicznych związanych z hazardem. Jej zdaniem, może on mieć zastosowanie także w przypadku Polski.

W odpowiedzi na wezwanie KE, resort finansów napisał, że przez przepisy techniczne należy rozumieć m.in. specyfikacje techniczne i inne wymagania bądź zasady dotyczące usług, których przestrzeganie jest obowiązkowe w przypadku np. świadczenia jakiś usług.

MF przyznaje, że zgodnie z ustawą o grach hazardowych, gry takie (w tym na automatach o niskich wygranych) mogą być prowadzone na podstawie koncesji na prowadzenie kasyna gry. "Kwestionowany przepis polskiej ustawy wymaga dla prowadzenia działalności w zakresie gier na automatach koncesji na prowadzenie kasyna gry. Przepis ten nie zawiera specyfikacji technicznych i innych wymagań wobec automatów do gry" - napisało MF w odpowiedzi wysłanej do Brukseli.

Kwestionowany przepis polskiej ustawy wymaga dla prowadzenia działalności w zakresie gier na automatach koncesji na prowadzenie kasyna gry. Przepis ten nie zawiera specyfikacji technicznych i innych wymagań wobec automatów do gry.

Odpowiedź MF do KE

Trudna ustawa

W listopadzie Sejm uchwalił nową ustawę hazardową. To była reakcja rządu na aferę, której głównymi bohaterami byli związany z automatowym biznesmenem Ryszard Sobiesiak i prominentni politycy PO: ówczesny minister sportu Mirosław Drzewiecki i ówczesny szef klubu PO Zbigniew Chlebowski.

Pod koniec listopada prezydent Lech Kaczyński podpisał ustawę o grach hazardowych, jednocześnie kierując ją do Trybunału Konstytucyjnego.

Tamta wersja ustawy przewidywała m.in. znaczny wzrost opodatkowania hazardu, zakaz urządzania wideoloterii i gier na automatach do hazardu poza kasynami. Zakładała też, że nie będą wydawane nowe zezwolenia na prowadzenie salonów gier z automatami i punktów z automatami o niskich wygranych, przewidywała znaczny wzrost podatków od hazardu i ograniczenia w reklamie hazardu.

W tym samym czasie resort finansów przygotował... projekt nowelizacji przyjętej właśnie ustawy. Przewiduje ona zakaz organizowania gier przez internet oraz uczestnictwa w grach urządzanych przez internet. W sieci możliwe będzie jedynie urządzanie zakładów wzajemnych, pod warunkiem spełnienia wymogów ustawowych, w tym uzyskania zezwolenia wydanego przez ministra finansów. MF tłumaczyło, że przepisy te zostały celowo wyłączone z ustawy o grach hazardowych, gdyż zawierają regulacje techniczne na przyjęcie których potrzebna jest zgoda KE.

I walka o internet

Przyjęty przez rząd w styczniu projekt nowelizacji przewidywał pierwotnie, że utworzony zostanie rejestr usług i stron niedozwolonych, prowadzony przez prezesa Urzędu Komunikacji Elektronicznej (UKE). Policja, wywiad skarbowy i służba celna miały otrzymać kompetencje do wnioskowania do sądu o to, aby blokować strony internetowe, m.in. hazardowe, pedofilskie czy propagujące treści wzywające do nienawiści rasowej.

Zapis ten wywołał wiele kontrowersji wśród internautów, którzy uważali, że może godzić w wolność wypowiedzi w sieci. Zebrali 78,5 tys. podpisów pod listem do prezydenta z apelem o zawetowanie nowelizacji. W lutym w premier Donald Tusk zorganizował z internautami debatę na ten temat. W jej efekcie przygotowano nowy projekt, który nie zawiera już kwestionowanych przez internautów zapisów.

//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane