• rozwiń
    • WIG20 2319.71 -0.23%
    • WIG30 2662.64 -0.26%
    • WIG 59738.56 -0.33%
    • sWIG80 11584.37 -0.50%
    • mWIG40 4033.33 -0.77%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Unia chce puścić z dymem przemyt

Unia chce puścić z dymem przemyt
Foto: TVN24 Foto: Bruksela chce odbić tytoń przemytnikom

Bruksela szykuje się do wielkiej wojny z przemytnikami papierosów - zapowiada "Rzeczpospolita". Stawką w tej grze jest przynajmniej siedem mld euro, które traci unijny budżet, nie mówiąc o stratach producentów. Tama na drodze tytoniowego przemytu ma stanąć na polskich granicach.

Na walkę z zalewem Europy przez nielegalne papierosy i uszczelnienie swojej wschodniej granicy zostaną przeznaczone miliony. Pojazdy, specjalistyczny sprzęt, m.in. olbrzymie rentgeny prześwietlające całe wagony kolejowe pochłoną co najmniej 133 mln zł.

Do tego dojdą dodatkowe etaty dla celników, z których najbardziej narażeni na ryzyko dostaną broń, i szkolenie psów.

Miliardy puszczone z dymem

Wyroby tytoniowe są towarem numerem jeden w europejskim przemycie. Międzynarodowe gangi uważają go za bardziej opłacalny od narkotyków. Zyski są porównywalne, kary niższe, a w wielu krajach jest na to społeczne przyzwolenie

dziedzic o kontrabandzie

Bruksela wydaje się być zdeterminowana. Wartość legalnego rynku produkcji i handlu papierosami w UE to 70 mld euro rocznie. Z nielegalnych źródeł pochodzi co 10. Zatem straty na samej akcyzie to siedem mld zł. A ta cały czas rośnie. Tracą na tym także legalni producenci, bo sprzedają mniej własnych wyrobów, a masowe fałszywki niweczą zaufanie do ich jakości.

Rozprzestrzenianie się podróbek zaczyna się też w Polsce. W ubiegłym roku polskie służby celne, graniczne i policja odebrały przemytnikom rekordowe 750 mln sztuk papierosów – o prawie 100 mln więcej niż rok wcześniej. Jednak udaje się zatrzymać ledwie część towaru, który przepływa przez Polskę.

Złoty interes

Można się spodziewać jednak, że przemytnicy łatwo nie odpuszczą. Jeśli na ukraińskim bazarze paczka papierosów kosztuje mniej niż pół euro, to przerzucenie jej na polską stronę granicy podnosi jej wartość nawet czterokrotnie. Po przywiezieniu do Niemiec palacze płacą za nią już ok. 5 euro. Przeszmuglowana na Wyspy Brytyjskie czy do Norwegii osiąga cenę 8 – 9 euro. Udany przerzut kontenera, czyli 100 tys. paczek, papierosów z Polski do Anglii to zarobek na czysto około 2 mln zł.

– Wyroby tytoniowe są towarem numerem jeden w europejskim przemycie. Międzynarodowe gangi uważają go za bardziej opłacalny od narkotyków. Zyski są porównywalne, kary niższe, a w wielu krajach jest na to społeczne przyzwolenie – mówi gazecie Piotr Dziedzic, naczelnik Wydziału Zwalczania Przestępczości w Ministerstwie Finansów.

Dlatego na usługach gangów są tysiące ludzi: właściciele zakamuflowanych magazynów, kierowcy, kolejarze, wreszcie przekupni funkcjonariusze, którzy za pieniądze ekspediują lub przymykają oko na trefny towar.

mkg//kdj/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane