• rozwiń
    • WIG20 2173.75 +0.82%
    • WIG30 2463.94 +0.89%
    • WIG 57297.12 +0.70%
    • sWIG80 11452.13 -0.32%
    • mWIG40 3670.47 +0.71%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Ukraina: Rosji za gaz zapłacimy

Ukraina: Rosji za gaz zapłacimy
Foto: TVN24 Foto: Gazowy konflikt wisi w powietrzu

- Zobowiązania Ukrainy wobec Rosji za gaz dostarczony w maju wynoszą 500 milionów dolarów i zostaną spłacone w terminie - oświadczył w środę minister ds. paliw i energetyki Ukrainy Jurij Prodan.

- W chwili obecnej, o ile mi wiadomo, do zapłacenia pozostało 500 milionów dolarów. Do 7 czerwca [czyli terminu płatności - red.] mamy jeszcze czas i myślę, że znajdziemy te pieniądze - powiedział minister dziennikarzom.

Prodan uważa, że rosyjski Gazprom nie musi obawiać się, iż Ukraina nie rozliczy się z nim za dostawy błękitnego paliwa. - Często słyszymy takie oświadczenia [o braku pieniędzy na gaz], ale Ukraina zawsze rozliczała się w terminie i sądzę, że będzie tak nadal - podkreślił.

Gazprom pełen wątpliwości

We wtorek szef Gazpromu Aleksiej Miller powiedział, że "wciąż nie jest jasne, czy Naftohaz Ukrainy zapłaci terminowo i w pełni za dostawy gazu w maju". Opłaty - jak przypomniał Miller po spotkaniu z szefem Naftohazu Ołehem Dubyną - powinny być uiszczone do 7 czerwca.

Zapytany, czy w przypadku naruszenia warunków opłat Gazprom przerwie dostawy dla ukraińskich odbiorców, Miller powiedział wtedy, że "po podpisaniu dziesięcioletniego kontraktu na dostawy gazu nie należy mówić o jakichkolwiek przerwach". Podczas wtorkowego spotkania strony omówiły m.in. kwestię zapełnienia ukraińskich podziemnych zbiorników gazu z myślą o zimie przełomu 2009 i 2010 roku.

Będzie gazowy paraliż

Rzecznik Gazpromu Siergiej Kuprijanow ostrzega, że zimą mogą pojawić się problemy z tranzytem gazu do Europy. - Jeśli teraz, w okresie letnim, podziemne magazyny na Ukrainie nie będą zapełniane, to naszym ukraińskim kolegom będzie bardzo ciężko wywiązać się ze zobowiązań w transporcie gazu - ostrzegł Kuprijanow we wtorek.

Rosja od kilku dni straszy wizją nowego konfliktu gazowego z Ukrainą. W czasie poprzedniego, na początku roku, wskutek braku porozumienia o cenie rosyjskiego gazu dla Ukrainy i o wysokości opłat, które Kijów pobiera za tranzyt tego surowca do Europy, Moskwa wstrzymała dostawy dla Ukrainy, a potem dla odbiorców w kilku państwach europejskich.

Wicepremier: Unia nic nie robi

Już w środę rosyjski wicepremier Siergiej Szmatko stwierdził, że Moskwa nie dostrzega "odpowiedniej reakcji" europejskich partnerów w związku z ukraińskimi należnościami za gaz. - Jesteśmy skrajnie zaniepokojeni sytuacją - stwierdził Szmatko. W ubiegłym tygodniu Moskwa wprost wzywała Unię Europejską do finansowego wsparcia Ukrainy.

bgr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane