• rozwiń
    • WIG20 2192.71 -1.13%
    • WIG30 2492.68 -1.09%
    • WIG 57980.44 -0.93%
    • sWIG80 11578.67 -0.15%
    • mWIG40 3796.67 -0.63%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Ukraina odetnie nam gaz?

Ukraina odetnie nam gaz?
Foto: TVN24 Foto: RosUkrEnergo nie będzie mógł eksportowac gazu do Polski

Od kwietnia grożą nam problemy z dostawami gazu przez Ukrainę. Rząd Julii Tymoszenko chce zablokować tranzyt firmie RosUkrEnergo, która dostarcza jedną szóstą gazu zużywanego w Polsce.

Rząd Ukrainy zakazał państwowemu koncernowi Naftohaz zajmować się tranzytem gazu na rzecz spółki RosUkrEnergo (RUE) - poinformował rzecznik Naftohazu Walentin Ziemljanskij. Od 1 kwietnia RUE może dostarczać gaz wyłącznie na ukraiński rynek - przewiduje rozporządzenie rządu Julii Tymoszenko.

RUE jest drugim co do wielkości eksporterem gazu do Polski po Gazpromie. Polskie Górnictwo Naftowe i Gazownictwo podpisało z RUE kontrakt na dostawy 2,3 mld m sześc. gazu rocznie (obowiązuje do końca 2009 r.) przez połączenie z ukraińskimi gazociągami w Drozdowiczach. Płynący tędy surowiec (25 proc. importu PGNiG) zaspokaja jedną szóstą zapotrzebowania Polski.

Zagrożenie dla całej Europy Środkowej
Decyzję rządu Tymoszenki mogą odczuć też inni klienci RUE w Europie Środkowej - Węgry, Słowacja i Rumunia. W 2007 r. przez ukraińskie gazociągi przetransportowano tranzytem 11, 6 mld m sześc. gazu tej firmy.

Nasz rząd uspokaja. - Niezależnie od zmian, jakie zajdą na ukraińskim rynku gazowym, Ukraina gwarantuje stabilne dostawy gazu do państw Europy, w tym do Polski - powiedziała nam rzecznik Ministerstwa Gospodarki Agnieszka Gapys. Taki zapis miał znaleźć się w protokole z posiedzenia międzyrządowej komisji ds. współpracy gospodarczej, który w czwartek podpisali wicepremier Waldemar Pawlak i wicepremier Ukrainy Hryhorij Nemyrya.

PGNiG czeka na wyjaśnienie sytuacji. - Zwróciliśmy się o to do RUE i do Naftohazu - powiedział "Gazecie Wyborczej" prezes PGNiG Michał Szubski. Koncern liczy, że do 1 kwietnia będzie po konflikcie.

Zarejestrowane w Szwajcarii RUE od 2005 r. zajmuje się tranzytem azjatyckiego gazu na Ukrainę i handluje nim w Europie Środkowej. Połowę jego akcji ma Gazprom, połowa należy do Dmytro Firtasza i Iwana Fursina - ukraińskich przedsiębiorców, o których niewiele wiadomo.

Tymoszenko eliminuje pośredników
Julia Tymoszenko od dawna żąda usunięcia tego pośrednika w handlu. Na razie odniosła połowiczny sukces. Tydzień temu Naftohaz i Gazprom uzgodniły likwidację spółki związanej z RUE, która zajmowała się hurtowym handlem gazem na Ukrainie. W zamian Gazprom miał od kwietnia dostać prawo do bezpośredniej sprzedaży ukraińskim przedsiębiorstwom co najmniej 7,5 mld m sześc. gazu rocznie, czyli dostać co najmniej 10 proc. ukraińskiego rynku. Porozumienie kończyło konflikt, podczas którego Gazprom o połowę ograniczył dostawy gazu na Ukrainę.

Umowę firm miał zaakceptować rząd Ukrainy. W środę władze w Kijowie zażądały jednak zmian w porozumieniu. Chcą ograniczyć prawo Gazpromu do bezpośredniej sprzedaży gazu na Ukrainie do maksimum 7,5 mld m sześc. w tym roku. To odpowiedź na obawy doradców prezydenta Juszczenki, że dotychczasowy zapis pozwoli Gazpromowi błyskawicznie zwiększyć udziały w ukraińskim rynku gazu.

Umowa z Gazpromem pozwalała RUE nadal eksportować gaz poprzez ukraińskie gazociągi. Tymoszenko zażądała w środę, aby usunąć te zapisy.

Gazprom dotąd nie zareagował.

ma/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane