• rozwiń

Ukraina ma apetyt na gaz z Nabucco

Ukraina ma apetyt na gaz z Nabucco
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Jose Manuel Barroso: podpisanie umowy ws. Nabucco za tydzień

W przyszły poniedziałek podpiszemy porozumienie w sprawie gazociągu Nabucco - potwierdza przewodniczący Komisji Europejskiej Jose Manuel Barroso. Tymczasem Ukraina zgłasza zainteresowanie swoim udziałem w tej inwestycji.

Przewodniczący Komisji Europejskiej podkreślał, że budowa gazociągu, to obok rozmów w sprawie zabezpieczenia dostaw surowca rosyjskiego przez terytorium Ukrainy, kluczowy projekt służący zagwarantowaniu bezpieczeństwa energetycznego Unii Europejskiej.

- W poniedziałek planujemy w tej sprawie podpisanie międzyrządowego porozumienia w Istambule. Komisja Europejska włożyła wiele wysiłku w przygotowanie tego projektu, a poniedziałkowa umowa stanowi ważny krok w kierunku stworzenia południowego korytarza transportu gazu oraz dywersyfikacji źródeł jego pochodzenia - powiedział Jose manuel Barroso.

Ukraina też chce się podłączyć

Tymczasem o zamiarze przyłączenia się Ukrainy do projektu Nabucco poinformował pełnomocnik prezydenta Ukrainy ds. bezpieczeństwa energetycznego Bogdan Sokołowski. - Szef państwa jest przekonany, że po podpisaniu w Ankarze 13 lipca 2009 porozumienia między Austrią, Bułgarią, Rumunią, Turcją i Węgrami projekt praktycznie wystartuje - powiedział Sokołowski, cytowany przez służbę prasową ukraińskiego prezydenta.

Urzędnik przypomniał, że gazociąg Nabucco jest ważną składową europejskiej polityki podniesienia poziomu bezpieczeństwa energetycznego poprzez dywersyfikację źródeł i dróg dostaw gazu w regionie Europy i Azji.

Dodał, że realizacja projektu Nabucco i udział w nim Ukrainy będzie sprzyjać gospodarczemu i politycznemu rozwojowi państw regionu kaspijsko-czarnomorskiego, umocnieniu ich współpracy z Unią Europejską. Podpisanie umowy o projekcie gazociągu Nabucco między Turcją a czterema krajami unijnymi zaplanowano na 13 lipca.


Rurociąg Nabucco o planowanej długości 3,3 tys. kilometrów zaopatrywałby UE w gaz pochodzący z regionu Morza Kaspijskiego. Jego założeniem jest zredukowanie zależności Unii od gazu z Rosji. Zabiegi o przejęcie gazu z azerskich złóż prowadzi także Rosja, która projektuje konkurencyjne przedsięwzięcie o nazwie South Stream.

//sk

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane