• rozwiń
    • WIG20 2188.20 +0.70%
    • WIG30 2521.46 +0.73%
    • WIG 56753.79 +0.71%
    • sWIG80 11547.10 +0.62%
    • mWIG40 3939.78 +0.74%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

UE chce ukarać Polskę za kury nioski

UE chce ukarać Polskę za kury nioski
Foto: TVN24 Foto: Kurom wygodniej, droższe jaja?

W najbliższych dniach KE rozpocznie procedury wobec państw, które łamią dyrektywę o ochronie kur niosek - poinformował w czwartek komisarz UE ds. zdrowia John Dalli. Wśród 15 krajów UE, które nie przestrzegają przepisów o wielkości klatek, jest Polska.

- Wszczynamy procedury wobec państw, które nie przestrzegają dyrektywy (o minimalnych normach ochrony niosek - PAP). To się stanie za kilka dni; to natychmiastowa akcja. KE ostrzegała, że ją podejmie i to robimy - powiedział Dalli na konferencji prasowej w Brukseli.

Spór o klatki

Wszczynamy procedury wobec państw, które nie przestrzegają dyrektywy. To się stanie za kilka dni; to natychmiastowa akcja. KE ostrzegała, że ją podejmie i to robimy.

John Dalli, komisarz UE ds. zdrowia

Zgodnie z przepisami unijnymi najpóźniej do 1 stycznia br. hodowcy mieli wymienić klatki, w których przetrzymywane są kury nioski, na pomieszczenia spełniające kryteria unijne. Kraje członkowskie miały 12 lat na wdrożenie dyrektywy, przyjętej w 1999 r.

Jak powiedział PAP rzecznik Dallego Frederic Vincent, KE nie zgodziła się na dodatkowy kilkumiesięczny okres przejściowy, na jaki miała nadzieję Polska. - To nigdy nie było rozważane, zawsze dementowaliśmy informacje, że będzie dodatkowy okres przejściowy - powiedział Vincent.

Komisarz Dalli odrzucił krytykę niektórych dziennikarzy, że KE reaguje zbyt późno i nieśmiało, by chronić dobrostan zwierząt. - Dopiero teraz, po zakończeniu okresu na transpozycje unijnego prawa KE może otworzyć procedury. Wcześniej nie mogła - powiedział.

Jak powinien wyglądać kurnik

Chodzi o unijne przepisy, ustalające minimalne normy ochrony niosek. W klatkach nowego typu ma być mniej kur niż dotychczas, a klatki mają mieć minimum 35 cm wysokości i m.in. grzędę.

Od momentu wejścia w życie nowych przepisów stare klatki mają być zakazane, a rolnicy, którzy nie umieszczą kur w nowych, powinni znaleźć inne sposoby na ich przetrzymywanie, np. hodowlę na otwartym terenie.

W Polsce problem niewymienionych klatek dotyczy ok. 4 mln kur, czyli jak informowało ministerstwo rolnictwa w grudniu - "około 30 proc. kurników". Większość producentów, którzy wiążą swoje nadzieje z produkcją jaj, przeprowadziła już konieczne inwestycje.

Będą inspekcje

Vincent powiedział w czwartek PAP, że KE najpewniej wiosną przeprowadzi inspekcje w sprawie nowych klatek dla kur niosek w krajach UE. Źródła w KE nieoficjalnie zapewniały PAP w grudniu, że KE nie będzie wymagać od producentów niszczenia jaj od kur trzymanych w starych klatkach. Ale jajka wyprodukowane przez kury przetrzymywane w klatkach, które nie spełniają norm teoretycznie nie mogą być sprzedawane, a państwom, które nie spełniają przepisów, grożą kary.

Wiceminister rolnictwa Andrzej Butra zapewnił w czwartek PAP, że producenci jaj o sprawie wymiany klatek są od dawna informowani, a wiele ferm zdążyło już zainstalować nowe, większe pomieszczenia dla kur.

Wyjaśnił, że do końca lipca br. można jeszcze trzymać kury w klatkach starego typu, ale po rozrzedzeniu ich obsady. Sprawa dotyczy tylko tych kur, które muszą dokończyć cykl nieśności, nie wolno zaś umieszczać tam innych kur. Kury, które zakończą swój cykl produkcyjny, będą musiały być zlikwidowane - zaznaczył Butra.

W skali UE na 290 mln sztuk kur, ponad 50 mln jest w klatkach niedostosowanych do unijnych wymogów. W Polsce na 33 mln kur, problem dotyczy 4 mln kur. Do wymagań UE dostosowało się 351 ferm, 49 - zakończyło produkcję nie decydując się na zmianę klatek, 44 fermy próbują sprostać unijnym przepisom.

Ceny jaj w górę?

Koszty wymiany klatek są duże, mogą sięgać nawet kilku milionów złotych, to zależy od wielkości kurników, ale było tak dużo czasu, że producenci jaj mogli do inwestycji przystąpić wcześniej.

wiceminister rolnictwa Andrzej Butra

- Koszty wymiany klatek są duże, mogą sięgać nawet kilku milionów złotych, to zależy od wielkości kurników, ale było tak dużo czasu, że producenci jaj mogli do inwestycji przystąpić wcześniej - tłumaczył Butra.

Według wiceministra, na razie wzrost cen jaj jest niewielki. Ale - jak mówił - są już sygnały, że w nowych klatkach poprawiła się nieśność kur, a jaja są lepszej jakości.

Średnia cena jaj spożywczych w zakładach przetwórczych na początku grudnia 2011 r. wynosiła 43,20 zł za 100 szt. klasy XL, a klasy M - 30,5 zł. Na początku stycznia br. jaja kosztowały odpowiednio: 44,10 zł i 31,30 zł.

Jaj ze starych klatek nie można sprzedawać w sklepach lub na bazarach, ale mogą trafiać do przetwórstwa, np. do produkcji makaronów. Nie mogą też być przedmiotem handlu zagranicznego na terenie Unii.

//gak

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane