• rozwiń

Tysiące osób oglądają, jak ładna dziewczyna je. Zarabia na tym 9 tys. dolarów miesięcznie

"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" Odtwórz: "Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać"
"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" "Źródło: TVN24 BiS"

Lubisz jeść, a nie masz pomysłu na biznes? Możesz pójść śladami 33-letniej Koreanki, która zarabia ponad 9 tys. dolarów miesięcznie na tym, że je posiłki. Co wieczór transmisję na żywo z jej kolacji w internecie ogląda kilka tysięcy ludzi.

Nowa moda określana z koreańskiego "muk-bang" (w wolnym tłumaczeniu "pokoje do jedzenia") cieszy się w Korei Południowej coraz większą popularnością. Tysiące ludzi, aby nie jeść w samotności ogląda na żywo w internecie, jak robią to inni.

Żołądek słonia

Prawdziwą gwiazdą wśród "oglądanych" jest 33-letnia Park Seo-Yeon, która w czasie jednego wieczoru potrafi pochłonąć np. cztery duże pizze lub trzy kilogramy wołowiny. Kobieta przekonuje, że jest natura obdarzyła ją pojemnym żołądkiem, którego nie powstydziłby się nawet słoń. Cieszy się też z "metabolizmu kolibra", bo pomimo ogromnych porcji, jakie codziennie zjada, zachowuje smukłą sylwetkę.

Transmisja ze spożywania przez nią ogromnych posiłków trwa zwykle od czterech do sześciu godzin. W tym czasie dziewczyna mówi do swoich fanów, a ci cieszą się, że nie muszą znów jeść w samotności.

- Dla Koreańczyków jedzenie zawsze było sprawą społeczną. Tworzyło wspólnotę. Nawet koreańskie słowo "rodzina" oznacza, tych, którzy jedzą razem, bo Koreańczycy nienawidzą jeść sami - mówi prof. Sung-Hee Park z Ewha University.

Dochodowe hobby

Jak się okazuje jedzenie na żywo w internecie to nie tylko niszowe hobby, ale także sposób na życie. Park Seo - Yeon zarabia audycjach 9,3 tys. dolarów miesięcznie. - Nie jest to czysty zysk, bo koszty są wysokie. Średnio wydaję 3 tys. dolarów miesięcznie na jedzenie, które zjadam w czasie mojego show - mówi Koreanka.

Kobieta twierdzi, że wielu jej widzów jest na diecie. - Mówią mi, że jedzą "zastępczo" przeze mnie. Wśród nich są też np. pacjenci szpitali, którzy są skazani na szpitalne jedzenie, więc i oni oglądają moje transmisje, aby zobaczyć coś miłego - mówi kobieta.

Za darmo, ale płacą

Kanał wprawdzie można oglądać bezpłatnie, ale widzowie zwykle chcąc podziękować Koreance za towarzystwo płacą jej w formie wirtualnych żetonów, które można potem wymienić na dowolna walutę. 

W siedzi istnieje około 5 tys. podobnych kanałów, gdzie widzowie mogą oglądać jak jedzą inni. Średnio dziennie śledzi je około 3 milionów osób.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane