• rozwiń
    • WIG20 2255.46 -0.74%
    • WIG30 2551.68 -0.72%
    • WIG 59191.71 -0.51%
    • sWIG80 11545.41 +0.30%
    • mWIG40 3759.27 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-08 17:15

Dostosuj

Trudniej będzie zmusić szefa do zatrudnienia na etat

Trudniej będzie zmusić szefa do zatrudnienia na etat
Foto: TVN24 Foto: Coraz więcej osób zyskuje etat po interwencji PIP

Ponad 31 tys. osób pracujących bez umów o pracę uzyskało je po ubiegłorocznych interwencjach Państwowej Inspekcji Pracy. Niestety, teraz rząd chce ograniczyć uprawnienia inspektorów dotyczące przymuszania firm do zawarcia umowy o pracę - donosi "Gazeta Prawna".

W ubiegłym roku aż o 143 proc. wzrosła liczba umów o pracę zawieranych przez pracodawców po interwencji Państwowej Inspekcji Pracy. Umowę otrzymało o 17 tys. osób więcej niż w roku 2006.

Dzięki działaniom inspektorów szefowie skorygowali też 49,7 tys. umów o pracę, tak aby odzwierciedlały obowiązki pracownika i warunki jego zatrudnienia.

Co się zmieni w kodeksie?

Rząd chce jednak ograniczyć uprawnienia PIP. Zgodnie ze znajdującym się w konsultacjach projektem nowelizacji kodeksu pracy inspektorzy nie będą już mogli samodzielnie składać wniosków do sądu o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Związkowcy alarmują, że brak takiej sankcji spowoduje, że pracodawcy rzadziej będą wykonywać wnioski PIP o zawarcie umowy o pracę.

12 mln osób jest zatrudnionych na etatach, 3,4 mln ma zawarte umowy na czas określony

praca

Wejście w życie rządowego projektu oznacza, że z kodeksu znikną przepisy art. 22 par. 11. Zgodnie z nim wykonywanie pracy m.in. pod kierownictwem pracodawcy jest zawsze stosunkiem pracy, bez względu na to, jaką umowę zawrze z osobą wykonującą takie obowiązki. - Spowoduje to, że z kodeksu zniknie dookreślenie, zgodnie z którym każda umowa spełniająca warunki zawarte w definicji stosunku pracy jest umową o pracę - mówi gazecie Andrzej Langer, członek Rady Ochrony Pracy i ekspert NSZZ Solidarność.

Zdaniem związkowca umożliwi to pracodawcom omijanie przepisów i zawieranie z pracownikami umów cywilnoprawnych, gdy powinni podpisywać umowę o pracę. Podkreśla on, że zawieranie kontraktów cywilnoprawnych zamiast umów jest wciąż popularne. Dzięki temu firmy ponoszą znacznie niższe koszty. Na takie zmiany nie zgadzają się więc związki, w tym OPZZ i NSZZ Solidarność.

Inspektor (nie) bez sankcji

Wejście w życie propozycji rządu nie oznacza jednak, że PIP całkowicie straci prawo wnioskowania do pracodawcy, aby zawarł z daną osobą umowę o pracę. Ale zgodnie z projektem inspektorzy nie będą mogli samodzielnie składać powództw o ustalenie istnienia stosunku pracy.

Zabraknie więc sankcji za niedostosowanie się do wystąpień inspektorów pracy. "Gazeta Prawna" dodaje, że całkiem dolegliwej, bo sąd może nie tylko zobowiązać pracodawcę do zawarcia umowy o pracę, ale także nałożyć na nieuczciwego szefa mandat w maksymalnej wysokości 30 tys. zł.

Decyzja w ręku pracownika

Z opiniami tymi nie zgadzają się pracodawcy. Wskazują, że do sądów co roku trafia niewiele tego typu spraw. A po zmianie przepisów decyzja o złożeniu powództwa do sądu w sprawie ustalenia istnienia stosunku pracy będzie należeć do pracownika. Nie dojdzie więc do sytuacji, gdy wbrew własnej woli będzie on pracował na podstawie np. umowy zlecenia.

Dziś sama PIP przyznaje, że sprawy o ustalenie istnienia stosunku pracy wytoczone z powództwa inspektorów często są umarzane, bo pracownicy nie są zainteresowani kontynuowaniem postępowania. Część z nich boi się, że po zakończeniu procesu pracodawca ich zwolni.

mpj/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane