• rozwiń

TP nie chce się dzielić

TP nie chce się dzielić
Foto: TVN24 Foto: Obecne prawo może pokrzyżować plany prezes UKE

Kierowany przez Annę Streżyńską UKE chce szybko podzielić Telekomunikację Polską, aby wprowadzić większą konkurencję na rynku. Eksperci jednak twierdzą, że na razie nie jest to możliwe - zauważa "Gazeta Prawna".

Urząd Komunikacji Elektronicznej przekonuje, że rozdzielenie TP na część usługową i strukturalną spowoduje większą konkurencję na rynku. Szefowa urzędu już rozważa przeprowadzenie takiej operacji. Mogłoby do tego dojść nawet już w przyszłym roku. Jednak eksperci, zaproszeni przez TP na warsztaty, przekonują, że nie jest to możliwe przy obecnym stanie prawnym.
- Nie ma obecnie podstaw prawnych w prawie polskim ani w dyrektywach unijnych do podziału telekomu - przekonuje profesor Stanisław Piątek, ekspert od prawa telekomunikacyjnego z Uniwersytetu Warszawskiego.

Według niego, w Komisji Europejskiej trwa dopiero wstępna dyskusja nad wprowadzeniem regulacji, umożliwiających podział telekomów. Prawdopodobnie 13 listopada tego roku zostanie ogłoszony projekt nowelizacji dyrektyw przez KE z propozycją dodania nowego obowiązku regulacyjnego - separacji funkcjonalnej. Proces ustanawiania tego prawa przypadłby dopiero na przełom 2007/08 roku, a dostosowanie prawa polskiego może potrwać do 2009 r. Dlatego nie może być mowy o przyszłym roku - tak jak zapowiadała Anna Streżyńska.

Zdaniem Alistaira Macphersona, specjalisty z PricewaterhouseCoopers, dawnego pracownika British Telecommunication, w Wielkiej Brytanii podział operatora był możliwy ze względu na przepisy tego kraju dotyczące nie telekomunikacji, ale konkurencji. Przekonuje, że wadami podziału są m.in. wysokie koszty i negatywny wpływ na przyszłe inwestycje. Maciej Rogalski, dyrektor jednego z pionów TP, podkreśla, że w przypadku polskiego telekomu koszty podziału sięgnęłyby setek milionów złotych.

mkg

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane