• rozwiń
    • WIG20 2155.03 -0.77%
    • WIG30 2446.88 -0.73%
    • WIG 57484.06 0.00%
    • sWIG80 11674.02 +0.15%
    • mWIG40 3757.57 +0.18%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:23

Dostosuj

Toyota zwalnia

Toyota zwalnia
Foto: TVN24 Foto: Ostatni raz Toyota zanotowała stratę operacyjną w marcu 1938 r.

Drugi największy producent aut na świecie, Toyota Motor Corporation, zapowiedział pierwszą stratę operacyjną od 71 lat. Koncern prognozuje, że do końca marca straci 150 mld jenów, czyli 1,7 mld dolarów. Firma zaczęła ciąć koszty.

Wcześniejsze prognozy zakładały, że rok zakończy się zyskiem na poziomie 600 mld jenów. Przychody netto mogą spaść aż o 91 proc. Tak drastyczne zmiany to efekt załamania popytu na auta oraz spadku japońskiego eksportu o 30 proc. Ostatni raz Toyota miała stratę operacyjną w marcu 1938 r.

- Otoczenie, w którym się znajdujemy, jest ekstremalnie trudne. Stanęliśmy naprzeciw niespotykanej dotąd sytuacji nadzwyczajnej i najgorsze jest to, że nie wiemy, gdzie znajduje się jej dno – tłumaczy Katsuaki Watanabe, prezes Toyoty.

Czas na oszczędności

Toyota, widząc znaczny spadek popytu na nowe samochody, rozpoczęła już proces cięcia kosztów. Wszystkie projekty rozbudowy zdolności produkcyjnych zostały wstrzymane. Watanabe tnie także zatrudnienie i bonusy dla zarządu i rady nadzorczej.

- Wprowadzone oszczędności nie są w stanie dorównać startom z tytułu słabnącego popytu, co nie dotyczy tylko Toyoty, wszyscy producenci cierpią z tego powodu - mówi Koichi Ogawa, zarządzający portfelem 28 mld dol. w Daiwa SB Investemnts, tokijskiej firmiej zarządzającej.

Redukcja

etatów w Toyocie potrwa do końca marca 2009 r., do tej pory firma zatrudniała 6 tys. pracowników czasowych. Japoński koncern idzie w ślad za Mazdą i Isuzu, którzy wczoraj zapowiedzieli, że zmniejszą liczbę pracowników czasowych o 2,7 tys. w odpowiedzi na spadek sprzedaży w branży motoryzacyjnej.

- Spadający eksport stanowi duży problem dla produkcji w Japonii. Mało prawdopodobne jest, że fabryki zostaną zamknięte, ale jeśli popyt na auta dalej będzie spadał w takim tempie, to pojawią się przestoje na liniach produkcyjnych, zmniejszy się liczba zmian, a plany otwarcia nowych fabryk zostaną wstrzymane - mówi Hirofumi Yokoi, analityk rynku motoryzacyjnego CSM Worldwide, tokijskiej firmy konsultingowej.

kap/bea

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane