• rozwiń
    • WIG20 2325.16 +2.13%
    • WIG30 2669.62 +2.08%
    • WIG 59936.46 +1.83%
    • sWIG80 11642.53 +0.69%
    • mWIG40 4064.68 +1.34%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

"To zmiana na lepsze. Zabezpieczy nas na przyszłość"

"To zmiana na lepsze. Zabezpieczy nas na przyszłość"
Foto: TVN24 Foto: Minister Rostowski jest zadowolony z wczorajszej decyzji

- To co się wczoraj stało, dzięki tej dość zasadniczej i strategicznej zmianie optyki i podejścia krajów euro można powiedzieć, że stworzono warunki, które pozwolą Grecji, Irlandii i Portugalii wyjść z pułapki w której się znajdowały. Zostały też stworzone zręby sytemu, które pozwolą zabezpieczyć pozostałe kraje unii przez podobnymi turbulencjami - powiedział w piątek minister finansów Jacek Rostowski, komentując decyzję krajów strefy euro o przekazaniu Grecji niema 160 mld euro pomocy. Polska nie brała udziału w podejmowaniu tych decyzji.

Zdaniem ministra podczas wczorajszego spotkania było widać, że duża część krajów zmieniła swoje podejście, co do integracji eurostrefy. - Zmiana optyki nastąpiła nie tylko w samej strefie euro, ale także w niektórych innych miejscach, jak np. Wielka Brytania, która ogłosiła, że zmienia swoją optykę i uważa, że naprawa strefy euro jest najważniejszym zadaniem, które stoi przez UE. Lepsza zdrowa i zintegrowana strefa euro, niż rozpadająca się i kulawa - stwierdził Rostowski.

I dodał, że Unia Europejska wchodzi w nowy okres w dziejach strefy euro. - Jednak podkreślam, że wszystkie problemy zostały rozwiązane. Trudna droga przed strefą euro będzie jeszcze przez najbliższych kilka lat i polska prezydencja liczy na to, że w tych nadchodzących miesiącach solidarność, która pokonała egozimy narodowe pokona też kryzys. - powiedział.

Polska jest spokojna

Rostowski podkreślił, że wczorajsza decyzja krajów eurostrefa jest także dobra dla Polski. - Jeśli chodzi o wpływ na sytuację w Polsce, to myślę, że wystarczy popatrzeć się na kurs franka w relacji do złotego, żeby zobaczyć, że to co stało się wczoraj w Brukseli jest dla Polski i Polaków dobrą rzeczą. Wszelkie wstrząsy w strefie euro odbijają się negatywnie na naszej sytuacji. A naprawa i uspokojenie rynków bez wątpienia jest dobre dla Europy i dla Polski. Nie obawiam się też, aby rozwiązanie tych problemów miało wpłynąć negatywnie na kształt perspektywy finansowej UE w latach 2014-2020 - uspokajał minister.

Nie musimy być na spotkaniu

Pytany o nieobecność Polski, kraju sprawującego prezydencję, na spotkaniu krajów eurogrupy, Rostowski powiedział. - Byłem zaproszony na ostatnie spotkanie eurogrupy, ale kilka państw miało co do tego wątpliwości z powodów można by powiedzieć ideologicznych. Pomysł z zaproszeniem prezydencji był nastawiony na to, że ułatwić współpracę i wzmocnić solidarność w ramach całej UE. Gdyby moja obecność na spotkaniu miała powodować dodatkowe podziały wewnątrz tej grupy, to skutki byłby absolutnie sprzeczne z intencją - wyjaśnił minister.

I zapowiedział, że Polska nie skorzysta podobnych zaproszeń w przyszłości do momentu, aż "nie będzie pełnej jednomyślności w ramach eurogrupy co do obecności prezydencji".

Poczekamy

Zdaniem Rostowskiego Polska musi poczekać na wejście do strefy euro do momentu, aż nie zostanie ona naprawiona. - Od dłuższego czasu mówimy, że strefa euro musi być naprawiona. Kryzys pokazał, że w konstrukcji strefy euro istnieją poważne pęknięcia, które muszą być naprawione, zanim Polska do niej przystąpi. Wczoraj szefowie państw i rządów uczynili pierwszy poważny krok w tym kierunku. Ta naprawa będzie trwała kilka lat i dopiero jak będzie dokończona będziemy mogli mieć pewność, że możemy bezpiecznie przystąpić do tej strefy - powiedział minister finansów.

Dobra decyzja

W czwartek odbył się w Brukseli nadzwyczajny szczyt liderów eurolandu, którzy ustalali szczegóły drugiego pakietu pomocowego dla Grecji w wysokości 160 mln euro. W nocy ze środy na czwartek po siedmiogodzinnych rozmowach w Berlinie kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Nicolas Sarkozy (do których dołączył szef Europejskiego Banku Centralnego Jean-Claude Trichet) porozumieli się, co do ogólnego zarysu pomocy dla zadłużonej Grecji.

Polska dostała od szefa strefy euro premiera Luksemburga Junkera zaproszenie na obrady, ale po sprzeciwie kilku krajów strefy euro zdecydowała się nie brać w nich udziału. W czwartek premier Tusk podkreślał, że lepiej byłoby, żeby prezydencja była obecna na posiedzeniu, ale - jak stwierdził - "nie będziemy na siłę wyważać drzwi". Dziś podobną opinię wyraził minister Rostowski.

mn//mat,tr/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane