• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

"To ponure zwycięstwo generała Jaruzelskiego"

"Odwołanie Anity Gargas odbieramy jako ponure zwycięstwo gen. Jaruzelskiego" - napisali w liście do Rzecznika Praw Obywatelskich szefowie Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich i Centrum Monitoringu Wolności Prasy. Jednocześnie poprosili o interwencję w sprawie odwołania wiceszefowej TVP1 z powodu emisji filmu o generale. Ich zdaniem, decyzja zarządu TVP w tej sprawie jest czysto polityczna.

Reguły polityki kadrowej w mediach publicznych są niejasne - napisali w liście do rzecznika Krystyna Mokrosińska i Wiktor Świetlik. Ich zdaniem, "powoływanie i odwoływanie pracowników - w tym również wysokokwalifikowanych szefów jednostek organizacyjnych - motywowane jest decyzjami polityków, obsadzających swoimi ludźmi stanowiska w mediach publicznych".

Zwrócili też uwagę na brak jakichkolwiek uzasadnień takich odwołań i nominacji. Według nich, świadczy to nie tylko o braku kultury zarządzania, ale łamie przepisy ustawy o dostępie do informacji publicznej, a także uniemożliwia jakąkolwiek reformę tych mediów.

"W obronie wolnego słowa"

Szefowie SDP i CMWP przypominają też, że w poniedziałek kilkudziesięciu dziennikarzy i ludzi kultury i nauki (m.in. Jarosław Marek Rymkiewicz, Piotr Semka, Bronisław Wildstein, Patrycja Kotecka) podpisało się pod listem otwartym w obronie Gargas.

Sygnatariusze listu protestacyjnego domagają się przywrócenia Anity Gargas na poprzednie stanowisko. Jak podkreślają, "postawa członków zarządu w tej sprawie staje się miernikiem ich stosunku do wolnego słowa w Polsce".

Apelują też do RPO o zorganizowanie debaty poświęconej mediom publicznym, z udziałem przedstawicieli władz TVP i dziennikarzy. Podkreślili oni, że występują do RPO na prośbę "grona dziennikarzy z TVP" i dziennikarzy z innych mediów.

RPO: Rażące naruszenia, TVP: bez komentarza

Rzecznik Praw Obywatelskich Janusz Kochanowski powiedział, że zajmie w tej sprawie oficjalne stanowisko. - Na pewno wystąpimy do zarządu TVP i być może do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji - poinformował. Według niego, w sprawie odwołania Gargas doszło do "rażącego naruszenia wolności słowa". W poniedziałek po południu Kochanowski wystąpił do zarządu TVP.

Rzecznik TVP powiedział z kolei, że zarząd nie zajmie w poniedziałek stanowiska w tej sprawie.

Zaszkodził film o Jaruzelskim

Anita Gargas w ostatni piątek została odwołana z funkcji wiceszefa Jedynki przez zarząd TVP, obradujący bez prezesa Romualda Orła. Pozostaje ona jednak w TVP w ekipie realizującej program "Misja Specjalna".

Autorzy listu dowodzą, że odwołanie Gargas miało "bezpośredni związek z protestami niektórych polityków po emisji filmu poświęconego generałowi Wojciechowi Jaruzelskiemu".

W liście protestujący napisali, że emisja filmu o gen. Jaruzelskim była sukcesem, bo film miał 3,5-mln widownię. "Odwołanie Anity Gargas odbieramy jako ponure zwycięstwo gen. Jaruzelskiego. Nie sądziliśmy, że po 21 latach wolnej Polski możliwe będzie zwalnianie z pracy dziennikarki w związku z emisją filmu o karierze wojskowej i politycznej autora stanu wojennego. Decyzja zarządu TVP budzi najgorsze skojarzenia z okresem PRL-owskiej cenzury" - czytamy w liście.

Sojusz chciał zemsty

1 lutego Jedynka wyemitowała film dokumentalny "Towarzysz generał" autorstwa Roberta Kaczmarka i Grzegorza Brauna.

Oburzony Sojusz Lewicy Demokratycznej uznał, że film jest skrajnie jednostronny, a także znacząco odbiega od standardów, jakimi powinna się kierować telewizja publiczna. Partia zarzucała, że film jest skonstruowany pod z góry założoną tezę, że Wojciech Jaruzelski, a także formacja polityczna, w której funkcjonował, służyła głównie interesom Związku Radzieckiego, wbrew interesom Polaków i państwa polskiego.

Sojusz domagał się, aby Rada Nadzorcza TVP wyciągnęła konsekwencje wobec odpowiedzialnych za emisję dokumentu.

Związane z lewicą osoby w kierownictwie TVP przyznały, że odwołanie Gargas jest "satysfakcjonujące". - Umowa była taka, że jeśli nie będzie odwołania Gargas, to odwołamy Tejkowskiego. Winny poniósł konsekwencje - powiedziało źródło PAP.

Naruszono prawa autorskie?

Jeszcze przed emisją filmu jej wstrzymania domagały się Maria Zmarz-Koczanowicz i Teresa Torańska - autorki innego filmu o Jaruzelskim - "Noc z generałem".

"Autorzy filmu wycięli ujęcia z naszego filmu, wmontowali je w swój i opatrzyli własnym komentarzem niezgodnym z kontekstem, w jakim te ujęcia były przez nas filmowane, a w napisach umieścili nasze nazwiska, co sugeruje, że mieli na to naszą zgodę" - napisały autorki w piśmie skierowanym do zarządu TVP oraz do wiadomości Rad: Nadzorczej i Programowej.

Torańska ujawniła, że TVP w żaden sposób nie zareagowała na list. Dlatego Torańska i Zmarz-Koczanowicz przygotowują pozew przeciwko TVP. Autorki będą się przed sądem domagały usunięcia z filmu "Towarzysz generał" fragmentów ich filmu "Noc z generałem" oraz odszkodowania za naruszenie praw autorskich.

mon/ram, sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane