• rozwiń
    • WIG20 2064.12 -0.69%
    • WIG30 2365.71 -0.84%
    • WIG 55227.60 -0.73%
    • sWIG80 11570.82 -0.55%
    • mWIG40 3756.24 -0.97%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Reforma emerytalna - popracujemy do 67. roku życia

"To mały kroczek naprzód. A mieliśmy zrobić skok"

"To mały kroczek naprzód. A mieliśmy zrobić skok"
Foto: TVN CNBC Foto: Co z tymi emeryturami?

Eksperci chwalą rządowy kompromis ws. podniesienia wieku emerytalnego, podkreślając, że jest krok w dobrym kierunku. Jednocześnie dodają, że to krok niewielki, bo "zmiękczony" możliwością przejścia na wcześniejszą emeryturę częściową.

Rządowy kompromis zakłada, że popracujemy do 67. roku życia, ale wcześniej - po 62 latach dla kobiet i 65 dla mężczyzn - będziemy mogli przejść na tzw. emeryturę częściową. Wyniesie ona 50 proc. normalnej emerytury, a warunkiem jej dostania będzie odpowiednio 35 i 40 lat stażu pracy. Świadczenie takie będzie można łączyć z pracą. Emerytury częściowe będą wypłacane z kapitału zgromadzonego przez emeryta, a zatem ich pobieranie obniży wysokość pełnego świadczenia po 67. roku życia.

Moim zdaniem jest olbrzymie ryzyko polityczne, że w przyszłości rosnąca grupa emerytów - którzy będą również wyborcami - będzie naciskała na polityków, aby zwiększać ich świadczenia ponad to, co wypłaca ZUS

dr Wiktor Wojciechowski

- Tak pomyślane rozwiązanie prawdopodobnie ma zniechęcić ludzi do wcześniejszego pobierania emerytury. Ale pytanie, czy faktyczne tak będzie, bo według mnie istnieje bardzo duże ryzyko, że znaczna część tych, którzy osiągną odpowiedni wiek - czyli 62 lata dla kobiet i 65 lat dla mężczyzn - albo zdecyduje się na pobieranie tej częściowej emerytury i będzie to bardzo niskie świadczenie, albo będzie je pobierać i nadal pracować. Wtedy jest to bardzo atrakcyjne rozwiązane - stały dodatek do pensji i nawet jak się straci pracę, to ten dodatek nadal jest - zauważa dr Wiktor Wojciechowski z Forum Obywatelskiego Rozwoju Leszka Balcerowicza.

"Olbrzymie ryzyko polityczne"

Jak podkreśla, taki dodatek do pensji będzie atrakcyjny, ale kiedy już się osiągnie wiek emerytalny, to wypłacane świadczenie będzie niższe. - Moim zdaniem jest olbrzymie ryzyko polityczne, że w przyszłości rosnąca grupa emerytów - którzy będą również wyborcami - będzie naciskała na polityków, aby zwiększać ich świadczenia ponad to, co wypłaca ZUS - podkreśla Wojciechowski.

Jego zdaniem ogłoszony dziś kompromis "zdecydowanie pogarsza" początkową propozycję PO (samo podniesienie wieku emerytalnego dla obu płci do 67 lat, bez dodatkowych osłon). - W stosunku do sytuacji gdybyśmy nic nie zmieniali, to ta propozycja jest takim małym kroczkiem do przodu. A mieliśmy zrobić skok. Jeżeli porównamy tę propozycję z poprzednią, to ona jest dużo gorsza. Wydatki sektora finansów publicznych będą wyższe niż przy propozycji samego podniesienia wieku emerytalnego. Lepsze to niż nic, ale wydaje mi się, że w najbliższych latach trzeba będzie na nowo podjąć debatę o systemie emerytalnym. To na pewno nie jest zakończenie problemu - podsumowuje.

"Stracą na tym kobiety"

Ten kompromis pozwoli uniknąć referendum, którego wynik łatwo przewidzieć

PKPP Lewiatan

Z kolei Eksperci Polskiej Konfederacji Pracodawców Prywatnych Lewiatan podkreślają w swoim komunikacie, że "z zadowoleniem przyjęli informację o porozumieniu koalicji rządowej". "Ten kompromis pozwoli uniknąć referendum, którego wynik łatwo przewidzieć" - piszą.

Jak podkreślają, w przypadku mężczyzn możliwość skorzystania z wcześniejszej emerytury w wieku 65 lat jest "racjonalnym rozwiązaniem". "Nie popieramy natomiast propozycji dotyczącej wcześniejszych emerytur kobiet. W opinii Lewiatana 62 lata to zdecydowanie za wcześnie. Stracą na tym kobiety, ponieważ ich emerytura będzie znacząco niższa od tej, którą mogłyby pobierać przechodząc w wieku 67 lat. Ponadto niższy wiek przechodzenia kobiet na wcześniejszą emeryturę w stosunku do mężczyzn może prowadzić do dyskryminacji kobiet na rynku pracy" - tłumaczą.

"PSL należy się uznanie"

Z większym uznaniem o rządowych rozwiązaniach mówi przewodniczący Komisji Business Centre Club ds. ubezpieczeń, zastępca przewodniczącego RN ZUS dr Wojciech Nagel. - Utrzymując główny cel obecnej zmiany w systemie emerytalnym, polegający na podwyższeniu i zrównaniu wieku emerytalnego na poziomie 67 lat, wypracowany kompromis w sprawie tzw. emerytury częściowej jest rozwiązaniem zasługującym na poparcie. Ten kompromis nie narusza dwóch podstawowych cech początkowej propozycji - utrzymania tzw. zasady zdefiniowanej składki, wprowadzonej przez rząd Jerzego Buzka reformą ubezpieczeń społecznych w 1999 roku, oraz zrównania wieku kobiet i mężczyzn na docelowym poziomie 67 lat - mówi.

Były emerytury pomostowe i ludzie z nich nie skorzystali, chociaż mogli. Zobaczyli bowiem, że bardziej się im opłaca zostać na rynku pracy, niż brać takie świadczenie. Moim zdaniem taka sama sytuacja będzie w tym przypadku.

dr Wojciech Nagel

- Po osiągnięciu przez ubezpieczonego, który skorzystał ze świadczenia emerytury częściowej, ustawowego wieku emerytalnego, czyli docelowo 67 lat, wysokość emerytury właściwej będzie wyliczona na podstawie zgromadzonego przez niego kapitału składkowego, pomniejszonego o część wykorzystaną przez wypłatę emerytury częściowej. Zatem proponowane przez liderów koalicji PO-PS uelastycznienie nie pogarsza początkowej propozycji. Wręcz przeciwnie - propozycję tę poprawia. Kierownictwu PSL należy się uznanie za wycofanie się z ich początkowych propozycji - dodaje.

- Były emerytury pomostowe i ludzie z nich nie skorzystali, chociaż mogli. Zobaczyli bowiem, że bardziej się im opłaca zostać na rynku pracy, niż brać takie świadczenie. Moim zdaniem taka sama sytuacja będzie w tym przypadku. Polacy zobaczą, że im się nie opłaca przejść na emeryturę cząstkową, tylko zostać i pracować. Będą poszukiwali możliwości pracy. Rząd dał ludziom wybór: jeżeli chcecie, możecie pracować dłużej, za lepsze pieniądze, albo pracować krócej, za mniejsze pieniądze - podsumowuje ekonomista.

Według Nagela, w kolejnym kroku rząd powinien przedstawić harmonogram likwidacji przywilejów emerytalnych, "które naruszają konstytucyjne zasady równości wobec prawa i sprawiedliwości społecznej".

bgr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane