• rozwiń
    • WIG20 2205.02 +0.56%
    • WIG30 2505.93 +0.53%
    • WIG 58297.28 +0.55%
    • sWIG80 11628.87 +0.43%
    • mWIG40 3820.31 +0.62%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Tłumy chętnych do pracy pod ziemią

Tłumy chętnych do pracy pod ziemią
Foto: TVN24 Foto: Tysiące chętnych zgłaszają się do pracy pod ziemią

Kopalnie przeżywają swoisty renesans. Jak przed laty ludzie znowu rwą się do pracy pod ziemią. Średnio pięć osób stara się o jedno miejsce pracy w kopalniach Jastrzębskiej Spółki Węglowej. W czwartek firma oficjalnie zakończyła nabór chętnych.

Najbardziej popularną kopalnią jest "Pniówek", gdzie wpłynęło ponad 4,5 tys. podań, potem "Zofiówka" (4,3 tys.), "Borynia" (3,5 tys.), "Jas-Mos" (3,4 tys.) i "Krupiński" (1,6 tys.).

Podania złożyło ponad 9,3 tys. osób. W tym roku czeka na nich niecałe dwa tysiące miejsc pracy. - Liczba chętnych przerosła wszelkie oczekiwania – ocenił dyrektor zespołu polityki zatrudnienia JSW, Andrzej Sobczak. Teraz JSW wybierze najlepszych kandydatów. Będą oni przyjmowani do pracy w kilku turach do końca roku.

W kopalniach jastrzębskiej spółki chcą pracować zarówno absolwenci szkół zawodowych i techników, jak i uczelni wyższych. Wielu kandydatów to ślusarze, elektromonterzy i elektrycy. - Jeszcze niedawno pracownicy masowo odchodzili z kopalń. Jednak po latach restrukturyzacji sytuacja w branży w miarę się ustabilizowała, a co najważniejsze - wzrosły zarobki – ocenia rzeczniczka JSW, Katarzyna Jabłońska-Bajer.

Najbardziej popularną kopalnią wciąż pozostaje "Pniówek", gdzie wpłynęło ponad 4,5 tys. podań, potem "Zofiówka" (4,3 tys.), "Borynia" (3,5 tys.), "Jas-Mos" (3,4 tys.) i "Krupiński" (1,6 tys.). Najmniej chętnych – 763 osoby – złożyło podania do kopalni "Budryk", która dopiero z początkiem tego roku weszła w skład JSW.

W kopalniach brakuje rąk do pracy

Średni wiek górnika dołowego to ok. 40 lat, a górnicy przechodzą na emerytury w wieku ok. 46-47 lat.

...

Z danych trzech największych spółek węglowych wynika, że łącznie zamierzają one w tym roku zatrudnić ponad 9 tys. osób, czyli blisko 4 tys. więcej niż przed rokiem. Przyjęcia pozwolą zlikwidować najpilniejsze braki kadrowe i uzupełnić zatrudnienie, malejące z powodu starzenia się górniczej kadry.

W większości górniczych firm, odejścia na emerytury oraz zwolnienia z innych przyczyn nadal są większe od przyjęć. Średni wiek górnika dołowego to ok. 40 lat, a górnicy przechodzą na emerytury w wieku ok. 46-47 lat.

Najwięcej nowych pracowników – ok. 5,7 tys. – przyjmie w tym roku zatrudniająca ponad 62,5 tys. osób Kompania Węglowa. Jastrzębska Spółka Węglowa zamierza przyjąć w tym roku 1.870 osób, wobec ok. 1,7 tys. w ubiegłym roku. Grupa Katowickiego Holdingu Węglowego ma zatrudnić ponad 1,5 tys. osób.

Kto chce fedrować na "grubie"
Wielu kandydatów do pracy w kopalniach to obecnie pracownicy prywatnych firm okołogórniczych, świadczących usługi na rzecz spółek węglowych. W takich firmach zarabia się mniej, m.in. dlatego, że nie obowiązują układy zbiorowe i tzw. karta górnika.

Szefowie takich firm alarmują, że brak pracowników może sparaliżować ich działanie, co uderzy w spółki węglowe. Przedstawiciele kooperujących z branżą firm, skupieni w Stowarzyszeniu Budownictwa Górniczego, postulowali niedawno rozważenie możliwości zatrudniania np. pracowników zza wschodniej granicy.

Według przedstawicieli spółek węglowych, jeżeli tylko górnictwo będzie w stanie podnosić wynagrodzenia zgodnie z dynamiką rynkową (płace w tej branży to ponad 50 proc. kosztów), w najbliższych latach kopalnie nie staną przed problemem konieczności zatrudniania obcokrajowców.

mpj/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane