• rozwiń
    • WIG20 2148.53 -0.53%
    • WIG30 2431.70 -0.47%
    • WIG 56647.08 -0.44%
    • sWIG80 11477.60 +0.27%
    • mWIG40 3613.37 -0.44%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Tegoroczna dziura w budżecie mniejsza o 1/3?

Tegoroczna dziura w budżecie mniejsza o 1/3?
Foto: TVN24 Foto: Zyta Gilowska i Katarzyna Zajdel-Kurowska są zadowolone z wyniku tegorocznego budżetu

- Deficyt budżetowy wyniesie w tym roku prawdopodobnie znacznie mniej niż 23 mld zł - oceniła wiceminister finansów Katarzyna Zajdel-Kurowska. Chociaż to dobra wiadomość, ekonomiści alarmują, że rośnie nam dług publiczny.

Po sierpniu 2007 roku budżet zanotował nadwyżkę w wysokości 274,8 mln zł, nieznane są także całkowite wpływy z unijnych dotacji. Tyle, że większość wydatków budżetowych zostanie formalnie zapłacona dopiero pod koniec roku.

Ciężki i niebezpieczny dług
W przyszłym roku dług publiczny, czyli wszystkie zobowiązania państwa (kredyty, niewykupione obligacje itp) wyniesie 593 mld zł. Natomiast w 2006 roku wynosił 505 mld zł. W 2008 roku dług będzie stanowił 47,4 proc. PKB, podczas gdy w tym roku jest to 47 proc. PKB. Niektórzy ekonomiści uważają, że wzrost ten jest niebezpieczny dla Polski. Wiceminister uspokaja ich jednak.

- Wzrost długu byłby niebezpieczny, gdyby zbliżył się do 50 proc. PKB. Niebezpieczeństwo byłoby także wtedy, gdyby doszło do gwałtownej deprecjacji naszej waluty - dlatego, że część zadłużenia jest w walucie obcej, a to automatycznie wpływa na pogorszenie relacji - powiedziała Zajdel-Kurowska.

Jej zdaniem, obecnie niebezpieczeństwa związanego ze wzrostem długu nie ma, chociaż - jak podkreśliła - powinniśmy kontrolować jego poziom z prostej przyczyny - trzeba go będzie spłacać. Poza tym, jak dodała Zajdel-Kurowska, dług wpływa na coroczne koszty budżetu państwa.

Tylko z tytułu obsługi tego zadłużenia w przyszłym roku będziemy płacić 28 mld zł odsetek.
- To są ogromne pieniądze, które można byłoby przeznaczyć na inne cele - podkreśla wiceminister, ale dodaje, że dług przyrasta nie tylko z tytułu finansowania deficytu. Ponoszone są także koszty reformy ubezpieczeń społecznych. Chodzi m.in. o przekazywanie składek do otwartych funduszy emerytalnych (OFE).

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane