• rozwiń
    • WIG20 2108.05 +0.10%
    • WIG30 2410.09 +0.04%
    • WIG 56118.92 -0.01%
    • sWIG80 11591.88 -0.39%
    • mWIG40 3756.04 -0.24%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Taśmy w FSO stanęły na półtora miesiąca

Taśmy w FSO stanęły na półtora miesiąca
Foto: TVN24 Foto: FSO wstrzymała produkcję

Fabryka Samochodów Osobowych na warszawskim Żeraniu wstrzymała produkcję do 22 czerwca. W tym czasie ok. 200 osób będzie pracować m.in. przy remontach. Władze FSO i działających w niej związków podkreślają, że mimo przerwy nie ma groźby bankructwa.

Obecnie ok. 1,5 tys. pracowników FSO przebywa na przymusowych urlopach. - To nie jest tak, że cały zakład stoi. Ok. 200 osób średnio dziennie pracuje; są prowadzone m.in. prace remontowe i prace związane z wysyłkami samochodów - uspokaja prezes FSO SA Janusz Woźniak. - Przerwa jest uzgodniona ze związkami zawodowymi, zasady nieświadczenia pracy i urlopów także - podkreśla.

Przewodniczący NSZZ "Solidarność" w FSO Franciszek Piotrowski dodaje, że wynagrodzenie pracowników na przymusowych urlopach w związku z przestojem to między 65 a 75 proc. nominalnego zarobku brutto.

Kolejny przestój w FSO przewidziany jest od połowy lipca do połowy sierpnia.

Jest kryzys, ale bankructwa nie będzie

Według przewodniczącego Solidarności w FSO, możliwość zamknięcia zakładu to mało realny scenariusz. - Fabryka nie ma żadnych długów, pytanie jest tylko, czy będą zlecenia - powiedział Piotrowski.

- Pracujemy na zlecenie General Motors w Korei, a sytuacja wynika z problemów całego koncernu i braku skoordynowanej polityki - dodał Piotrowski. Przypomniał, że w marcu i kwietniu z FSO na Żeraniu zostało zwolnionych 650 pracowników.

Jak mówił "The Wall Street Journal Polska" Wojciech Drzewiecki, szef Instytutu Samar, problemy zakładu rozpoczęły się wraz z zatrzymaniem produkcji lanosa, który cieszył się dużym wzięciem na Ukrainie. Według niego produkowane obecnie chevrolety nie są w stanie zapełnić tej luki.

Auto na kryzys

Nieco lepiej sytuacja wygląda w trzech innych zakładach produkujących samochody: VW w Poznaniu, Opla w Gliwicach oraz Fiata. "WSJ" zauważa, że zakłady te mają się dobrze za sprawą wprowadzonych od stycznia w Europie Zachodniej systemów dopłat za złomowanie starych i zakup nowych aut. Bonusy stymulują wzrost sprzedaży samochodów stosunkowo tanich. A Chevy z FSO do takich nie należy.

mkg

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane