• rozwiń
    • WIG20 2217.84 +0.77%
    • WIG30 2520.23 +0.73%
    • WIG 58525.39 +0.65%
    • sWIG80 11595.92 +0.05%
    • mWIG40 3820.72 +0.58%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Taksówkarz ucieka za granicę

Taksówkarz ucieka za granicę
Foto: TVN24 Foto: Taksówkarze należą do grup najchętniej opuszczających krajowego ubezpieczyciela

Już kilka tysięcy przedsiębiorców przestało płacić składki na ZUS i uciekło z nimi za granicę - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Gazeta cytuje jednak ostrzeżenia minister pracy Jolanty Fedak, że ich korzyści są tylko teoretyczne.

Według "DGP" szacunki ZUS pokazują, że w ostatnich miesiącach kilka tysięcy taksówkarzy, handlarzy i fryzjerów zrezygnowało z ubezpieczenia w tej instytucji i zaczęło opłacać składki w Wielkiej Brytanii, Szwecji i na Litwie. Mechanizm jest prosty: trzeba znaleźć firmę w jednym z tych krajów, która zatrudni nas choćby na część etatu. Tu pojawia się pole do popisu dla pośredników, którzy taką firmę na znajdą i zaoferują np. kawałek etatu konsultanta.

Do ucieczki przed wysokimi polskimi składkami zachęcają ogłaszający się w internecie pośrednicy. Obiecują załatwienie legalnej pracy za granicą i przekonują, że np. w Anglii wystarczy zapłacić 10 funtów składki miesięcznie, by w przyszłości otrzymywać 380 funtów emerytury.

ZUS przyznaje, że z punktu widzenia prawa wszystko jest w porządku. - Na mocy rozporządzenia Rady EWG z roku 1971 osoba, która prowadzi działalność gospodarczą w Polsce, ale jest zatrudniona choćby na część etatu za granicą, ma prawo odprowadzać składki właśnie tam" - tłumaczy gazecie rzecznik Zakładu Przemysław Przybylski.

Ekspert od rynku pracy Wojciech Nagel z Bussines Centre Club uważa jednak, że obietnice pośredników są naciągane. Według niego, świadczenie bazowe w Wielkiej Brytanii jest niskie, a emerytura zależy tam nie tylko od liczby przepracowanych lat, ale i wysokości zarobków.

"Dziennik Gazeta Prawna" cytuje także urzędnika z brytyjskiego ministerstwa pracy, który przestrzega, że korzystanie z metody oferowanej przez posredników może zostać uznane za współudział w przestępstwie: zatrudnienie w brytyjskiej firmie jest przecież w takim wypadku fikcją. - Kto nie pracuje w Anglii, a wyciąga rękę po świadczenia, popełnia przestępstwo - mówi Michael Duncan.

//sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane