• rozwiń
    • WIG20 2159.91 +1.74%
    • WIG30 2443.18 +1.81%
    • WIG 56895.37 +1.54%
    • sWIG80 11446.40 +0.22%
    • mWIG40 3629.46 +1.17%

Ostatnia aktualizacja: 2019-10-11 17:15

Dostosuj

"Ta piosenka jest dla pieniędzy..."

"Ta piosenka jest dla pieniędzy..."
Foto: Archiwum TVN24 Foto: Sir Paul McCartney walczy o prawa do swoich utworów równie zaciekle, jak podczas sprawy rozwodowej.

UE ogłosiła w środę plan rozszerzenia praw muzyków i właścicieli praw autorskich do utworów z 50 do 95 lat. Zyskają na tym nie tylko artyści, ale przede wszystkim firmy płytowe.

95 letni okres ochrony praw autorskich jest prywatnym zwycięstwem artystów - Sir Paula McCartneya, Sir Cliffa Richarda i Rogera Daltreya, którzy prowadzą kampanię na rzecz tzw. “the Beatles extension” (rozszerzenie Beatlesów) czyli przedłużenia praw do swoich utworów.

Tracą prawa do najstarszych utworów

Walka o dłuższy okres ochrony praw autorskich nie bez powodu nasiliła się w ostatnim czasie. Niebawem legendy rocka lat 60-tych, stracą bowiem wyłączne prawa do swoich pierwszych utworów. Oznacza to dla nich ogromne straty materialne.

Jednak jeszcze większe straty odnotują firmy fonograficzne. Pierwszy utwór legendarnej grupy The Beatles, do którego prawa posiada wytwórnia EMI, w ciągu czterech lat przestanie być wyłączną własnością wytwórni.

Chcemy darmowej muzyki

Jest też wielu przeciwników zmian. Zaostrzeniu prawa sprzeciwiają się szczególnie miłośnicy starych nagrań. Stracą bowiem możliwość zakupu tanich kopii. Sceptyczny jest też brytyjski rząd.

- Rząd nie jest przekonany, że są ekonomiczne podstawy rozszerzania praw dla wykonawców. Musimy być bowiem pewni, że to wykonawcy na tym zyskają, nie firmy fonograficzne - twierdzi rzecznik prasowy brytyjskiego rządu.

Mają za sobą Sarkozyego

Muzycy mają jednak potężne "plecy". Francuski prezydent Nicolas Sarkozy (przyjaciel Johnnyego Hallydaya, legendy francuskiej muzyki lat 60-tych) ogłosił, że będzie starał się wprowadzić nowe prawo autorskie, jeszcze podczas trwania francuskiej prezydencji w Unii Europejskiej, czyli w ciągu najbliższego półrocza.

Zgodnie z unijnym prawem, (dyrektywa 2001/29/EC) prawa producenta fonogramu (także wytwórni, jeśli prawa takie nabyła) wygasają po 50 latach od napisania czy publikacji utworu.

sm /ram/el

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane