• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

"Sześciopak" wszedł pilnować długu w Unii

We wtorek weszło w życie pięć unijnych rozporządzeń i jedna dyrektywa, czyli tzw. "sześciopak". Nowe przepisy nakładają większą dyscyplinę w finansach publicznych na kraje Unii Europejskiej. Jeszcze dalej w tej kwestii ma iść nowy pakt fiskalny, który zaproponowano na ostatnim szczycie w Brukseli.

W związku z alarmującym stanem zadłużenia w niektórych krajach Unii Europejskiej, takich jak Grecja czy Irlandia, Komisja Europejska już we wrześniu 2010 roku zaproponowała przyjęcie nowych, surowszych przepisów odnoszących się do dyscypliny finansowej i bardziej automatycznych sankcji dla niesubordynowanych państw. Nowe przepisy zawarto w pięciu rozporządzeniach i jednej dyrektywie. Po roku prac nad nimi, pod koniec września tego roku, Parlament Europejski uchwalił w końcu tzw. sześciopak.

Za deficyt i za dług

Jestem zdeterminowany, by wykorzystać nowe, wzmocnione zasady od pierwszego dnia. Od teraz, wszystkie kraje objęte procedurą nadmiernego deficytu muszą być świadome konsekwencji jakie im grożą

Olli Rehn, komisarz do spraw gospodarczych

Sześciopak przewiduje przede wszystkim sankcje dla krajów strefy euro, które nie trzymają w ryzach budżetów i przekraczają dozwolone limity dotyczące wysokości długu publicznego (60 proc. PKB) i deficytu budżetowego (trzy proc. PKB), oraz ignorują zalecenia Brukseli tej kwestii. Główną różnicą w stosunku do obecnej sytuacji jest położenie większego nacisku na dług. Do tej pory procedury dyscyplinujące kraje dotyczyły tylko nadmiernego deficytu budżetowego. Oznacza to, że obecnie sankcjami mogą być objęte np. Włochy i Belgia.

Poza tym sankcje na kraje, które przekraczają "normy", mają być nakładane na wniosek Komisji Europejskiej i będą uznawane za przyjęte, jeśli ministrowie finansów UE nie odrzucą ich kwalifikowaną większością głosów. Dotychczas większość kwalifikowana była potrzebna, by przyjąć rekomendacje KE. Po wszczęciu procedury "nadmiernej nierównowagi” KE będzie mogła zażądać od kraju wpłacenia depozytu w kwocie stanowiącej 0,2 proc. PKB (w przypadku Polski byłoby to ok. 2,6 mld zł). Jeśli kraj nie zastosowałby się do zaleceń i rekomendacji Komisji, to depozyt przepadnie bezpowrotnie.

- Jestem zdeterminowany, by wykorzystać nowe, wzmocnione zasady od pierwszego dnia. Od teraz, wszystkie kraje objęte procedurą nadmiernego deficytu muszą być świadome konsekwencji jakie im grożą - powiedział w przeddzień wejścia w życie przepisów komisarz do spraw gospodarczych Olli Rehn.

Ostry jak pakt

Jeszcze ostrzejsze w tej kwestii mają być zapisy nowego paktu fiskalnego, który ma być gotowy w marcu. Na szczycie w ubiegłym tygodniu, zdecydowały się na to wszystkie państwa Unii, z wyjątkiem Wielkiej Brytanii. Zgodnie ze wstępnymi ustaleniami, sankcje będą niemal automatyczne - Komisja Europejska nie będzie już rekomendować ich nałożenia, ale od razu będzie wydawać decyzje o sankcjach, chyba że potencjalny winowajca znajdzie kwalifikowaną większość, które je odrzuci.

mkg/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane