• rozwiń
    • WIG20 2158.94 -0.47%
    • WIG30 2459.33 -0.39%
    • WIG 57502.14 -0.29%
    • sWIG80 11763.70 +0.51%
    • mWIG40 3786.21 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-29 17:15

Dostosuj

Szejkowie uratują Alitalię? Etihad Airways kupuje 49 proc.

"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" Odtwórz: "Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać"
"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" "Źródło: TVN24 BiS"

Etihad Airways, narodowy przewoźnik Zjednoczonych Emiratów Arabskich kupi 49 proc. udziałów we włoskim odpowiedniku - spółce Alitalia. Na transakcję zgodził się już zarząd włoskiej spółki, która ma około 800 mln euro długów.

Państwowy przewoźnik Zjednoczonych Emiratów Arabskich Etihad Airways przejmie 49 proc. udziałów we włoskiej spółce Alitalia. Oba koncerny, we wspólnym oświadczeniu potwierdziły, że do sfinalizowania transakcji ma dojść "jak najszybciej". Jednak wcześniej muszą się zgodzić na to krajowe urzędy regulacyjne.

Jest ratunek?

Władze przewoźnika Alitalia zgodziły się na transakcję. Kapitał z Etihad ma pomóc wyjść włoskiej spółce z dołka. Szacuje się, że Alitalia ma około 800 mln euro długów. Dlatego wykupienie 49 proc. udziałów przez przewoźnika ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest traktowane jako szansa na odwrócenie niekorzystnego trendu.

W październiku ubiegłego roku Alitalia zatwierdziła pralny podwyższenia kapitału firmy o 300 mln euro. Miało to zapobiec upadłości przewoźnika, który od lat zmaga się z ogromnymi kłopotami finansowymi. Władze włoskiej firmy podały na początku tego miesiąca, że transakcja z Etihad będzie "doskonałym posunięciem, który zapewni stabilność finansową".

Wprawdzie obie firmy nie podają konkretnych kwot transakcji, ale włoski minister transportu Maurizio Lupi stwierdził, że koncern ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich jest gotów zainwestować w Alitalię nawet 1,25 mld euro w ciągu czterech najbliższych lat.

Duże kłopoty

Polityk dodał, że Etihad spotkał się z wierzycielami Alitalii, aby ustalić ścieżkę spłaty długów. - To mocna inwestycja w przemysł lotniczy, która gwarantuje solidne perspektywy wzrostu - twierdzi Lupi.

W 2008 roku Alitalia znalazła się na skraju zapaści finansowej. Koncern zmagał się z przerostem zatrudnienia. Łącznie wówczas pracowało tam 25 tys. pracowników, co dawało 150-180 osób na jeden samolot. W pewnym momencie włoski przewoźnik tracił 1,5 mln euro dziennie na swojej działalności.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane