• rozwiń
    • WIG20 2185.69 -0.98%
    • WIG30 2482.59 -1.07%
    • WIG 57890.20 -0.95%
    • sWIG80 11623.50 +0.12%
    • mWIG40 3752.20 -1.51%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:32

Dostosuj

Szef GDDKiA traci stanowisko. Powodem "nieumiejętność współpracy"

"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" Odtwórz: "Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać"
"Rosjanie nie wyjdą na ulice. Putin nie ma się czego obawiać" "Źródło: TVN24 BiS"

Lech Witecki nie będzie już szefem Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Informację potwierdził w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat rzecznik GDDKiA. Decyzja zapadła w gabinecie wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej. Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska mówiła w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat, że współpraca pomiędzy szefem GDDKiA, a branżą budowlaną nie układała się najlepiej.

Witecki pełni obowiązki GDDKiA od 2008 roku. Odpowiada m.in. za wart ok. sto miliardów złotych program budowy dróg ekspresowych i obwodnic. Jego obowiązki, do czasu rozstrzygnięcia nowego konkursu, przejmie Ewa Tomala-Borucka, szefowa oddziału GDDKiA w Katowicach.

Zła atmosfera i błędy

Premier Donald Tusk, który na wniosek wicepremier Elżbiety Bieńkowskiej, odwołał dyrektora GDDKiA poinformował, że ta decyzja jest wynikiem oceny całości działań podejmowanych przez kierownictwo urzędu.

- To kluczowy moment w jednym z najważniejszych obszarów działań mojego resortu. Myślę, że GDDKiA potrzebuje świeżych sil. Obecne kierownictwo pracuje nad tym wielkim projektem inwestycyjnym od 6 lat. Wiele rzeczy się udało i na pewno wszyscy odczuwają skok jakościowy, który dokonał się w tym czasie. Niestety nie udało się ustrzec błędów. Najbardziej dotkliwe to liczne opóźnienia w harmonogramach prac i zła atmosfera współpracy z wykonawcami i całą branżą budowlana – tłumaczy wicepremier Elżbieta Bieńkowska.

Potwierdza i dementuje

Informację o zmianach w kierownictwie GDDKiA potwierdził w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat rzecznik urzędu.

- Lech Witecki przestał pełnić obowiązki generalnego dyrektora dróg krajowych i autostrad. Nie znamy motywów działań premiera, który powołuje i odwołuje osoby na to stanowisko - mówi Jan Krynicki, rzecznik prasowy GDDKiA.

- Chcę też zdementować medialne doniesienia mówiące o opóźnieniach w inwestycjach. Wystarczy zerknąć do raportu Europejskiego Trybunału Obrachunkowego, który wyraźnie pokazuje, że w Polsce mamy jedno najmniejszych opóźnień w Europie, więc jesteśmy w czołówce jeżeli chodzi o jakość i terminowość budowy - twierdzi rzecznik.

Jan Krynicki twierdzi, że odwołanie nie wpłynie na działalność GDDKiA. - Są obecni zastępcy generalnego dyrektora. Skupiamy się na dalszej pracy. Nasza instytucja jest tak stworzona, że nie powinniśmy mieć większych problemów w realizacji naszych celów - zapewnia rzecznik.

Skąd odwołanie?

Rzecznik rządu Małgorzata Kidawa-Błońska twierdzi, że współpraca pomiędzy szefem GDDKiA, a branżą budowlaną nie układała się najlepiej. - Najtrudniejszym ogniwem tej współpracy była nieumiejętność współpracy z przedsiębiorcami, osobami budującymi drogi i autostrady - wyjaśnia w rozmowie z TVN24 Biznes i Świat Kidawa-Błońska.

- Pani wicepremier mówi, że przed nami wielkie wyzwania i wszystkie instytucje muszą dobrze ze sobą współpracować, aby środki przeznaczone na inwestycje były dobrze i bezpiecznie wydatkowane. Przedsiębiorcy muszą mieć zaufanie do osoby reprezentowanej przez GDDKiA i ta współpraca musi się inaczej, dobrze układać - mówi rzecznik rządu.

Kto zastąpi Lecha Witeckiego? - W tej chwili zastąpi go dyrektor oddziału w Katowicach. A następnie zostanie rozpisany konkurs, który wyłoni nową osobę na to stanowisko - dodaje Kidawa-Błońska.

Portal tvn24bis.pl rozmawiał, w środę wieczorem, z szefem GDDKiA. Lech Witecki zaprzeczył doniesieniom dziennika. - Decyzje w tej sprawie podejmuje premier - mówił dyrektor.

Realizacje i plany

Według informacji GDDKiK w ubiegłym roku o ponad 300 km zwiększyła się sieć autostrad i dróg ekspresowych, a 677 km dróg zostało wyremontowanych.

GDDKiA planowała, że w 2014 roku odda do użytku 380 km nowych dróg. Wśród planowanych tras znalazł się m.in. odcinek autostrady A1 Włocławek-Kowal, autostrady A4 Tarnów-Dębica, drogi ekspresowej S17-obwodnica Lublina oraz odcinek obwodnicy Augustowa S61/DK8.

Do 2019 roku ma powstać m.in. południowa obwodnica Warszawy. Na wszystkie inwestycje do 2020 roku dyrekcja ma wydać nawet 12 mld euro. Najwięcej z tych pieniędzy pochłonie rozbudowa sieci dróg ekspresowych.

Poprzednikiem Lecha Witeckiego był Janusz Koper, którego odwołał premier Donald Tusk w styczniu 2008 roku.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane