• rozwiń
    • WIG20 2171.75 -0.91%
    • WIG30 2464.87 -1.07%
    • WIG 57485.19 -0.98%
    • sWIG80 11656.29 +0.30%
    • mWIG40 3750.76 -1.91%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Szał poświątecznych zakupów czas zacząć

Szał poświątecznych zakupów czas zacząć
Foto: sxc.hu Foto: Uwaga na "sale". Bo zwrócić towar będzie ciężko

Zmęczyły cię przedświąteczne kolejki w sklepach? Nie narzekaj, bo po świętach... może być jeszcze gorzej. Wszystko przez rozpoczynające się właśnie wyprzedaże, które nadal działają na wyobraźnię prawie 70 procent Polaków i sprawiają, że w galeriach handlowych tłum gęstnieje.

Wyprzedaże, czy jak kto woli "soldy", ruszyły już niemal na całym świecie. W Polsce, z powodu zakazu pracy w dni świąteczne, rozpoczną się one 27 grudnia. - A magia niskich cen przyciągnie do sklepów trzech na czterech rodaków. I to pomimo faktu, że - według badań GfK Polonia - wyprzedaże lubi jedynie co czwarty Polak - pisze "Rzeczpospolita".

Według dziennika, coraz bardziej przyzwyczajamy się do poświątecznych obniżek, ale zakupów jeszcze z ich powodu nie przekładamy na styczeń. - Inaczej jest np. w Londynie, gdzie klienci czekają na tańsze towary i gotowi są stać po nie w wielogodzinnych, gigantycznych kolejkach. W tym roku na wejście do jednego ze sklepów, przed jego otwarciem czekało dwa tysiące osób - czytamy w "Rzeczpospolitej".

Problem ze świętym Mikołajem

Zakupy planować trzeba jednak rozważnie, a nie romantycznie. Ze zwrotem nabytku, który znajdzie się już w naszej szafie, kuchni, łazience, czy pokoju, a nie spełni pokładanych oczekiwań, może być bowiem problem. A okres poświąteczny jest szczególnie bogaty w reklamację "na świętego Mikołaja". Sprzedawcy mają prawo odmówić przyjęcia nietrafionego prezentu, który nie będzie miał wad. W Polsce nie ma bowiem przepisu, który nakazuje przyjmowanie zwrotów i wypłacanie pieniędzy. – Kłopoty ze zwrotem towarów to jeden z największych problemów w pierwszych dniach po Bożym Narodzeniu – ocenia w "Rzeczpospolitej" Grażyna Rokicka, prezes Stowarzyszenia Konsumentów Polskich.

Nie powinniśmy mieć problemu z oddaniem niechcianego suweniru jeśli na paragonie w sklepie sprzedawca napisał nam, że zgadza się na zwrot. - Ważne jest jednak, aby to zrobić w wyznaczonym czasie, bo z reguły sklepy zastrzegają, że do namysłu mamy tylko np. pięć lub siedem dni. Mogą tak zrobić, bo jest to kwestia indywidualnej umowy sprzedawcy z klientem. Po wyznaczonym terminie mają już prawo nie przyjąć zwrotu - przestrzega dziennik.

ŁOs ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane