• rozwiń
    • WIG20 2203.62 -0.39%
    • WIG30 2492.85 -0.29%
    • WIG 57870.95 -0.20%
    • sWIG80 11409.25 -0.39%
    • mWIG40 3670.75 +0.59%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:23

Dostosuj

Strauss-Kahn woła o mocniejszego juana

Dla złagodzenia globalnej nierównowagi finansowej, uważanej za jedno z zasadniczych źródeł kryzysu, chińskie władze muszą pozwolić na aprecjację juana - stwierdził w Pekinie dyrektor zarządzający Międzynarodowego Funduszu Walutowego Dominique Strauss-Kahn. To drażliwa dla Pekinu kwestia.

- Silniejszy juan to część pakietu niezbędnych reform - powiedział szef MFW. Jak wyjaśnił, podniosłoby to siłę nabywczą chińskich gospodarstw domowych, zwiększając udział popytu konsumpcyjnego w tworzeniu Produktu Krajowego Brutto.

- Większy popyt wewnętrzny w Chinach, w połączeniu z wyższą stopą oszczędności w USA pomoże zrównoważyć światową strukturę popytu i zapewni stabilniejszy wzrost światowej gospodarki - uważa Strauss-Kahn.

W latach 2005-2008 Pekin pozwolił na aprecjację juana wobec dolara o około 20 proc. Podczas kryzysu ponownie jednak usztywnił kurs swojej waluty, aby podnieść konkurencyjność chińskiego sektora eksportowego, stanowiącego motor tamtejszej gospodarki.

USA nie podniosą się bez chińskiego wsparcia?

Stanowi to przeszkodę dla rozwiązania problemu tzw. globalnej nierównowagi finansowej, którą państwa G20 uznały za jedną z najważniejszych przyczyn kryzysu. Przejawia się ona m.in. ustawicznym deficytem w bilansie handlowym USA, oraz nadwyżką w bilansie handlowym Chin. Pozwoliło to Pekinowi na akumulację ogromnych rezerw walutowych, które następnie lokowane były na amerykańskich rynkach finansowych, obniżając tam koszt pieniądza.

Aby zlikwidować tę nierównowagę, USA w większym niż dotąd stopniu muszą oprzeć wzrost gospodarczy na eksporcie, Chiny zaś na popycie wewnętrznym i imporcie. Oprócz pobudzenia rozwoju sektora usług oraz rozbudowy instytucji państwa dobrobytu, wymaga to od Pekinu przede wszystkim uwolnienia kursu juana.

Prezydent USA Barack Obama zapowiedział, że poruszy problem niedowartościowanego juana podczas swojej trzydniowej wizyty w Chinach, która rozpoczyna się w poniedziałek. Będzie jednak zapewne ostrożny, aby nie zniechęcić Pekinu do inwestowania w amerykańskie obligacje skarbowe, których masowa emisja pozwala pokryć koszty walki z recesją.

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane