• rozwiń
    • WIG20 2248.81 -0.29%
    • WIG30 2549.06 -0.10%
    • WIG 59141.35 -0.09%
    • sWIG80 11590.53 +0.39%
    • mWIG40 3780.28 +0.56%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Temat: Niemcy. Gospodarka

Strajk na niemieckich kolejach. Od jutra

Strajk na niemieckich kolejach. Od jutra
Foto: Flikr CC-BY-SA/ Daniel Foster Foto: Związkowcy domagają się podwyżki płac o 5 proc. i skrócenia tygodniowego wymiaru pracy o dwie godziny

Kolejny ogólnokrajowy strajk maszynistów niemieckich kolei Deutsche Bahn (DB) rozpocznie się w środę i zakończy w poniedziałek - poinformował we wtorek związek zawodowy GDL. Akcja protestacyjna może zakłócić obchody 25. rocznicy upadku muru berlińskiego.

To już szósty protest w obecnym sporze płacowym i najdłuższy od założenia DB w 1994 r. O godz. 15 w środę strajk obejmie ruch towarowy, a o godz. 2 w nocy ze środy na czwartek - ruch pasażerski. Zgodnie z planem akcja ma się zakończyć o godz. 4 nad ranem w poniedziałek 10 listopada.

Dlaczego?

Związkowcy twierdzą, że zarząd kolei odmówił negocjacji w sprawie umowy zbiorowej, która obejmowałaby także inne poza maszynistami grupy zawodowe na kolei.

GDL zamierza unieruchomić, tak jak podczas poprzednich strajków, zarówno pociągi dalekobieżne jak i szybką kolej miejską - S-Bahn. Turyści spoza Berlina, którzy zamierzali wziąć udział w festynie obywatelskim pod Bramą Brandenburską oraz szeregu innych imprez z okazji jubileuszu, będą mieli kłopoty z dotarciem do stolicy kraju.

Zły termin?

- Zamiast pokoju (związkowcy) wywołują niepokój - powiedział prezes Związku Niemieckich Hoteli Willy Weiland wyrażając dezaprobatę dla terminu strajku. Przedstawiciele branży turystycznej mówią o "egoistycznej decyzji" związku zawodowego. Berlin spodziewa się co najmniej kilkuset tysięcy gości z kraju i zagranicy.

Kierownictwo Deutsche Bahn określiło strajk mianem "zwykłej złośliwości" i wezwało GDL do odwołania akcji i powrotu do stołu negocjacyjnego. "W chwili gdy ludzie czekają z radością na obchody upadku muru 9 listopada, GDL chce sparaliżować życie publiczne w naszym kraju ogłaszając najdłuższy strajk w historii kolei" - skrytykował członek zarządu DB Ulrich Weber.

Chcą podwyżek

Ostatnia runda rozmów między DB a GDL odbyła się w niedzielę i zakończyła bez porozumienia. Związek zapowiedział kolejne akcje protestacyjne, ale na razie nie podawał ich terminów.

Związkowcy domagają się podwyżki płac o 5 proc. i skrócenia tygodniowego wymiaru pracy o dwie godziny. GDL chce także, by pracodawca uznał go za reprezentanta personelu konduktorskiego i gastronomicznego oraz dyspozytorów koordynujących ruch pociągów i obsadzanie ich załogami.

DB przekazała, że w niedzielę obie strony były blisko podpisania porozumienia, które przewidywało zbiorowy układ pracy dla konduktorów. GDL odmówiło jednak złożenia podpisu, argumentując, że uprawnienia negocjacyjne w imieniu konduktorów wciąż ma konkurencyjny związek zawodowy EVG.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane