• rozwiń

Stopy w górę?

Stopy w górę?
Foto: TVN24 Foto: RPP zadecyduje o podwyżce stóp procentowych

We wtorek rozpoczyna się dwudniowe posiedzenie rady Polityki Pieniężnej. Zdaniem analityków podwyżki stóp procentowych NBP są pewne. A to dopiero początek.

Praktycznie wszyscy są przekonani, że w grudniu tego roku podstawowa stopa NBP, która wynosi dziś 4,5 proc, znajdzie się na poziomie pięciu procent. - Po podwyżce na sierpniowym posiedzeniu o kolejne 25 punktów bazowych, stopy wzrosną w październiku albo w listopadzie - uważa Bartosz Pawłowski, ekonomista ING Banku Śląskiego.

Tego, że w końcu roku główna stopa procentowa będzie wynosić pięć proc, niemal pewni są również Jacek Kotłowski z BRE Banku i Marcin Mróz z Fortis Bank Polska. W tym roku cykl podwyżek stóp się jednak nie skończy. Zdaniem Bartosza Pawłowskiego i Jacka Kotłowskiego, zaostrzania polityki pieniężnej należy się spodziewać również w pierwszej połowie przyszłego roku

- Moim zdaniem, w drugiej połowie przyszłego roku RPP będzie kontynuowała cykl podwyżek i w końcu 2008 roku główna stopa będzie wynosić 6 proc. - mówi Marcin Mróz.


Bankowcy już się przygotowują do decyzji RPP. Bank PKO BP, największy polski bank detaliczny, podniósł np. oprocentowanie kredytu w ramach szybkiej pożyczki o dwa punkty procentowe.


O potrzebie podniesienia stóp procentowych przekonany jest także były szef NBP Leszek Balcerowicz. - Już w ubiegłym roku, na podstawie ówczesnych informacji, dało się przewidzieć, że rośnie ryzyko przekroczenia przez inflację celu, czyli 2,5 proc. Dlatego już wtedy byłem zwolennikiem podwyższania stóp, ale niestety nie miałem niezbędnej większości w RPP. Jeśli ktoś deklaruje, że w polityce pieniężnej patrzy do przodu, to za słowami powinny iść czyny. Jeśli są tylko słowa, a nie ma czynów, cierpi wiarygodność RPP - powiedział "Gazecie Prawnej".

Balcerowicz dodał także, że był przeciwny obniżaniu głównej stopy do tak niskiego poziomu (4 proc.), ale skoro to się stało, to uważał, że należy szybciej przywracać poziom, który z dużym prawdopodobieństwem gwarantowałby, że inflacja nie wyskoczy znacznie ponad cel inflacyjny.

ZA PODWYŻKĄ

- ryzyko wzrostu inflacji ponad cel, czyli 2,5 proc.

- tempo wzrostu PKB przekraczające poziom neutralny dla inflacji

- szybko rosnące płace, a tym samym wzrost kosztów pracy

- wzrastająca presja na podwyżki płac

- coraz większe kłopoty z pozyskaniem pracowników na rynku

- wysokie tempo popytu konsumpcyjnego

- wysoka dynamika kredytów

- obniżka składek rentowych

- zapowiedziana od 2009 r. obniżka podatków

Argumenty za podwyżką stóp

PRZECIW PODWYŻCE

- inflacja zbliżona do celu RPP mimo ponad 7 proc. wzrostu PKB

- stabilność cen producentów

- inflacja bazowa poniżej inflacji konsumenckiej

- tempo wzrostu wydajności pracy wciąż szybsze od wzrostu płac

- bardzo silny wzrost inwestycji, który powinien przełożyć się na wzrost wydajności

- duży import - globalizacja ogranicza presję cenową

- silny złoty

- wciąż relatywnie wysoki poziom realnych stóp procentowych w Polsce na tle regionu

Argumenty przeciw podwyżce stóp

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane