• rozwiń

Stopy niżej 0,5 proc.? Kredyt nie stanieje

Stopy niżej 0,5 proc.? Kredyt nie stanieje
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Rybiński

Wtorkowa decyzja Rady Polityki Pieniężnej będzie zachowawcza - uważają ekonomiści, odnosząc się do planowanego 0,5-procentowego cięcia stóp procentowych. - Taka obniżka jest bez znaczenia. Teraz cięcie powinno wynieść 1,75 pkt proc. - komentuje na łamach "Polski" były wiceprezes NBP Krzysztof Rybiński.

– By ceny kredytów spadły w odczuwalnym stopniu, podstawowa stopa procentowa powinna zostać obniżona z obecnych 5,75 proc. do 4 proc. - przekonuje Krzysztof Rybiński, dziś związany z Ernst & Young. - Gdy cała Europa tnie stopy, nie ma powodu, by w Polsce utrzymywać je na aż tak wysokim poziomie - dodaje.

Jak podaje "Polska", opierając się na opiniach analityków, dzisiejsza decyzja Rady Polityki Pieniężnej będzie zachowawcza. Co to oznacza? Cięcie stóp procentowych wyniesie 0,5, co najwyżej 0,75 pkt proc. Stopa podstawowa spadnie więc do 5,25–5,0 proc. - czytamy.

– Tak niewielkiego cięcia nie odczują nie tylko firmy, ale też klienci indywidualni, bo ceny kredytów, o ile w ogóle spadną, to spadną nieznacznie – tłumaczy na łamach "Rzeczpospolitej" Maja Goettig, główna ekonomistka banku BPH. – Wyraźne spadki oprocentowania odczujemy dopiero za kilka miesięcy, po kolejnych obniżkach – dodaje.

Cięcie - płytkie czy głębokie?

Co oznacza decyzja RPP? Klienci indywidualni będą musieli zapomnieć o tanich kredytach. Firmy zaś o zwiększaniu inwestycji. To spowoduje z kolei redukcję setek miejsc pracy. Jak tłumaczy Rybiński, zachowawczość RPP może doprowadzić Polskę do głębokiej recesji w momencie, gdy inne kraje będą z niej wychodziły.

Zdaniem Ryszarda Petru, polskiej gospodarce nie pomoże nawet 2-procentowa obniżka stóp. – By oprocentowanie kredytów znacząco spadło, obniżka musiałaby wynieść 3–4 pkt proc. A to jest niemożliwe, bo nawet obecnie głębsze cięcie może doprowadzić do znacznego osłabienia złotego wobec innych walut – tłumaczy na łamach "Rzeczpospolitej" Petru.

Płytkie cięcia będą miały jednak także dobre strony - tłumaczą ekonomiści. Gospodarka wprawdzie nie ruszy gwałtownie, ale za to złoty nie osłabnie zbyt mocno, inflacja nie wzrośnie w sposób niekontrolowany, a oszczędzanie w bankach nadal będzie opłacalne.

eq/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane