• rozwiń
    • WIG20 2337.30 +0.68%
    • WIG30 2674.20 +0.68%
    • WIG 60822.73 +1.05%
    • sWIG80 11910.09 +0.36%
    • mWIG40 4037.34 +0.53%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 09:48

Dostosuj

Stopy niskie, a kredyty nie tanieją

Stopy niskie, a kredyty nie tanieją
Foto: sxc.hu Foto: Kredyty wciąż drogie

Stopy procentowe są najniższe w historii. W normalnych warunkach powinno się to przełożyć na spadek oprocentowania kredytów. Ale nie u nas. W Polsce kredyty nie tylko nie tanieją, ale są najdroższe od lat - pisze "Parkiet".

W lutym Rada Polityki Pieniężnej obniżyła koszt pieniądza do poziomu najniższego w historii (obecnie referencyjna stopa procentowa wynosi 4 proc.).

Bankowcy zdają się jednak tego nie dostrzegać.

Spadające stopy procentowe jedynie neutralizują część tego efektu. Gdyby RPP ich nie obniżała, nowe kredyty byłyby jeszcze droższe.

Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK

Jak przypomina "Parkiet", różnica pomiędzy oprocentowaniem nowych kredytów w złotych a referencyjną stopą procentową, według najnowszych dostępnych danych (ze stycznia), przekraczała 7 pkt proc. Pod koniec miesiąca, kiedy RPP po raz kolejny obcięła stopy, wzrosła nawet do 7,35 pkt proc. Jeszcze w grudniu 2008 r. było to 6,4 pkt proc., a w lipcu 4,9 pkt proc.

Bo pieniądz jest za drogi

Osoby zaciągające teraz kredyty płacą więc wyższe marże, ponosząc rosnące koszty finansowania i wyższe ryzyko portfeli. Banki, które w ostatnich latach udzielały kredytów po bardzo niskich marżach, teraz muszą płacić coraz więcej za ryzyko, co przekłada się również na nowych klientów.

Marta Jeżewska, analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku

To oznacza, że obniżki stóp procentowych nie nadążają za wzrostem marż kredytowych - konkluduje gazeta. Dodaje, że nie wynika to jedynie z rosnącego kosztu pozyskiwania pieniędzy przez banki, a różnica pomiędzy oprocentowaniem kredytów a stawką, jaką banki są skłonne zapłacić za oszczędności klientów, wzrasta z miesiąca na miesiąc w równie szybkim tempie.

– Spadające stopy procentowe jedynie neutralizują część tego efektu. Gdyby RPP ich nie obniżała, nowe kredyty byłyby jeszcze droższe – tłumaczy w rozmowie z "Pakietem" Maciej Reluga, główny ekonomista Banku Zachodniego WBK.

Większy koszt kredytu wynika przede wszystkim ze wzrostu ryzyka związanego z udzielaniem nowych pożyczek. W bankach wzrasta tez ilość niespłacanych pożyczek, co sprawia, ze muszą one tworzyć większe rezerwy.

Pan płaci, pani płaci

Wniosek z tego jest prosty: banki starają się przerzucić koszt ryzyka na klientów, którzy obecnie zaciągają kredyty - pisze "Parkiet". Marta Jeżewska, analityk Domu Inwestycyjnego BRE Banku tłumaczy: – Osoby zaciągające teraz kredyty płacą więc wyższe marże, ponosząc rosnące koszty finansowania i wyższe ryzyko portfeli. Banki, które w ostatnich latach udzielały kredytów po bardzo niskich marżach, teraz muszą płacić coraz więcej za ryzyko, co przekłada się również na nowych klientów.

Według Macieja Relugi, jedyną szansą na zmniejszenie marż są gwarancje ze strony rządu.

bgr//kdj

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane