• rozwiń
    • WIG20 2235.52 -0.59%
    • WIG30 2531.97 -0.67%
    • WIG 58816.98 -0.55%
    • sWIG80 11572.11 -0.16%
    • mWIG40 3758.82 -0.57%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Stoczniowcy jadą do Brukseli

Stoczniowcy jadą do Brukseli
Foto: TVN24 Foto: Stoczniowcy mają być już w Brukseli koło 9 rano

Plany prywatyzacyjne stoczni w Szczecinie i Gdyni leżą już na biurku urzędników Komisji Europejskiej. A stoczniowcy ze Szczecina, jadą do Brukseli by - jak sami mówią - "przypomnieć jej o sobie".

Stoczniowcy nie chcą czekać biernie na decyzję Komisji Europejskiej, od której zależą ich miejsca pracy. Jadą do Brukseli - jak sami mówią - po to, aby prosić o akceptację planów naprawy stoczni.

- Nikt nie może nam zarzucić, że przeszkadzaliśmy w negocjacjach - podkreślił Krzysztof Fidura, wiceprzewodniczący NSZZ "Solidarność" Stoczni Szczecińskiej Nowa.

- Choć trudno było utrzymać stoczniowców na wodzy - dodał.

Wsparcie z całej Europy

Ze Szczecina, sprzed bramy głównej SSN do Brukseli wyruszyło w poniedziałek ponad 120 związkowców, głównie działaczy "Solidarności" z regionu zachodniopomorskiego, ale byli też wśród nich związkowcy ze Stoczni Gdynia. W proteście będzie ich wspierać 40 górników - związkowców z Katowic, którzy podczas manifestacji mają być ubrani w galowe mundury. W Brukseli do strajkujących mają dołączyć związkowcy z europejskiej federacji metalowców.

- Dlatego spodziewamy się ze będzie to ogólnoeuropejska manifestacja za tym, by nasze stocznie dostały jeszcze jedną szansę - powiedział Lewandowski.

"Będziemy kolorowi i głośni"

- Tak jak zwykle, będziemy kolorowi, głośni i hasłami na banerach będziemy prosić Komisję Europejska o pozytywną decyzję w sprawie stoczni - zapowiedział w poniedziałek Marek Lewandowski, rzecznik sekcji krajowej NSZZ Solidarność.

Przewodniczący zachodniopomorskiej "S" Mieczysław Jurek zapowiedział, że początek manifestacji zaplanowano na godz. 10.00. - Na jej przeprowadzenie mamy czas do godz. 13, ale myślę, że dwie godziny wystarczą. Wtedy w Brukseli będzie pracowało najwięcej urzędników - dodał.

Po powrocie z Brukseli stoczniowcy są już umówieni na spotkanie z ministrem skarbu Aleksandrem Gradem.

Wszystko w rękach KE

W zależności od oceny planów restrukturyzacji, KE zdecyduje, czy nakazać Polsce zwrot przyznanej stoczniom pomocy publicznej.

Jeszcze w piątek przed przesłaniem dokumentów do Brukseli, Komisja przypomniała, że pomoc z budżetu państwa dla stoczni musi być ograniczona do niezbędnego minimum, które zapewni konieczną restrukturyzację. Czytaj więcej o sytuacji polskich stoczni.

kap ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane