• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Stocznia Szczecin znów chyli się ku upadkowi?

Stocznia Szczecin znów chyli się ku upadkowi?
Foto: TVN24 Foto: Stocznia należy dziś do ARP

Sytuacja finansowa Stoczni Szczecińskiej Nowa jest dramatyczna, a kontrakty są nierentowne - uważa zakładowa "Solidarność". Agencja Rozwoju Przemysłu zapewnia, że stocznia nie utraciła płynności finansowej.

Związkowcy już zapowiedzieli na grudzień manifestację w obronie przedsiębiorstwa. Według nich wszystkie kontrakty na budowę statków zawierane od 2003 roku są w tej chwili nierentowne. Zdaniem "S" trzeba by do nich dopłacić ponad 1 miliard złotych. - Tych pieniędzy stocznia nie ma – ocenił przewodniczący zakładowej NSZZ "S” Andrzej Antosiewicz.

Lider związku powołał się na informacje przekazane niedawno związkowcom przez zarząd firmy podczas spotkania obu stron. W czwartek od rana zarząd SSN był nieuchwytny – zwołano posiedzenie rady nadzorczej spółki.

Manifestacja w Szczecinie
Stoczniowcy zapowiedzieli, że 14 grudnia zorganizują wielką manifestację w Szczecinie w obronie przedsiębiorstwa i zachowania miejsc pracy. - Mamy oficjalne informacje zarządu, który na spotkaniu ze związkami zawodowymi przekazał nam, że kontrakty zawierane przez poprzednie zarządy stoczni są głęboko nierentowne – dodał Antosiewicz. Jak wyjaśnił, chodzi o ok. 30 kontraktów podpisywanych od 2003 roku, do których – aby stały się opłacalne - należałoby teraz dopłacić ponad 1,2 mld złotych.

Stoczniowcy ostrzegali
Szef „Solidarności” przypomniał, że w ubiegłym roku związek zgłaszał właścicielom SSN - Agencji Rozwoju Przemysłu i Korporacji Polskie Stocznie - problem nierentowności kontraktów. - Nikt się tym wtedy nie przejął. Nie dowierzali nam, a mówiliśmy wówczas o niedoszacowaniu kontraktów na kwotę 800 mln dolarów. Dziś okazuje się, że mieliśmy rację – tłumaczył Antosiewicz.

Złą sytuację finansową spółki Antosiewicz tłumaczy m.in. niskim kursem dolara oraz wzrostem cen stali i materiałów do produkcji statków. - Armatorzy zaś nie chcą renegocjować wartości kontraktów. Kooperanci żądają zapłaty gotówką, której stocznia nie ma, ponieważ banki wycofały się z finansowania budowy statków przez firmę - wyjaśniał Antosiewicz.

Według niego, firma dostała od Agencji Rozwoju Przemysłu gwarancje, że będą zapewnione pieniądze na wypłaty wynagrodzeń dla załogi w grudniu i styczniu. Stocznia zatrudnia blisko 4600 pracowników.

ARP: stocznia jest płynna finansowo
Rzeczniczka Agencji Rozwoju Przemysłu Roma Sarzyńska zapewniła, że stocznia nie utraciła płynności finansowej. - Nie ma zagrożenia dla wypłat wynagrodzeń w najbliższym czasie - dodała. Przyznała jednocześnie, że renegocjowane są nierentowne kontrakty na budowę statków. Dodała, że armatorzy przystępują do nich „bardzo niechętnie”. - Mamy nadzieję, że przynajmniej część z nich uda się przekonać – powiedziała Sarzyńska.

Rzeczniczka ujawniła ponadto, że państwo prawdopodobnie rozszerzy pomocy publiczną państwa dla szczecińskiej stoczni. - Na razie jednak nie wiadomo, czy byłaby to pożyczka pod zastaw majątku, czy podwyższenie kapitału - zaznaczyła.

Szef „S” w szczecińskiej stoczni zapowiedział, że związkowcy zwrócą się w sprawie swojej firmy do nowego rządu, a przede wszystkim do ministra skarbu - z prośbą o ratowanie zakładu przed upadkiem. - Będziemy postulować, by został powołany międzyresortowy zespół ds. SSN, chcemy też natychmiastowego spotkania w sprawie sytuacji w stoczni – oświadczył Antosiewicz.

Związkowcy chcą również powołania komisji trójstronnej, która zajęłaby się problemami wszystkich polskich stoczni i całego sektora okrętowego. - Będziemy także wnosić o zmianę prezesa ARP Pawła Brzezickiego - zakończył Antosiewicz.

Obiecano prywatyzację
Ustępujący rząd PiS deklarował, że stocznie zostaną sprywatyzowane do końca 2008 roku. Przed rokiem prezes ARP mówił, że 100-proc. pakiety akcji Stoczni Szczecińskiej Nova i Stoczni Gdynia SA zostaną sprzedane do końca 2007 roku, zaś pakiet większościowy, obejmujący 70-90 proc. akcji Stoczni Gdańsk SA, do końca 2008 roku.

Stocznia Szczecińska Nowa powstała w 2002 roku na bazie jednej z ponad 30 spółek tworzących holding Stocznia Szczecińska Porta Holding SA., który upadł latem tego samego roku. Za symboliczną złotówkę udziały w SSN kupiła państwowa Agencja Rozwoju Przemysłu, stając się właścicielem nowego podmiotu.


prm

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane