• rozwiń

Spór z A1 przenosi się na sądowe sale

Spór z A1 przenosi się na sądowe sale
Foto: TVN CNBC Biznes / fot. TVN24 Foto: GDDKiA: decyzja sądu nie opóźni realizacji A1

Generalna Dyrekcja Dróg Krajowych i Autostrad odwoła się od decyzji sądu w sprawie Alpine Bau i budowy odcinka autostrady A1. Sąd zdecydował, że austriacki wykonawca tego fragmentu trasy może pozostać na budowie do końca stycznia. W grudniu GDDKiA wypowiedziała firmie umowę i zażądała od Alpine Bau niezwłocznego opuszczenia terenu budowy.

Decyzja sądu nie wpłynie na plany Dyrekcji, dotyczące przyszłości budowy A1 - stwierdził w TVN CNBC Biznes Marcin Hadaj z Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. W kwietniu br. GDDKiA planuje ogłoszenie przetargu na wybór wykonawcy prac na odcinku autostrady A1 Świerklany–Gorzyczki.

Jak zapewnił Hadaj, orzeczenie sądu w żaden sposób nie opóźni realizacji projektu.

Do stycznia. A może i dłużej?

Na tym jeszcze nie koniec kłopotów z A1. GDDKiA nie może korzystać z gwarancji bankowej wykonawcy dłużej niż do końca stycznia. Poza tym - jak donosi "Puls Biznesu" - Alpine Bau rozważa złożenie pozwu przeciwko Skarbowi Państwa o naruszenie prawa przy wypowiadaniu umowy. Konsorcjum ma na to 14 dni od momentu wydania przez sąd postanowienia.

Na razie decyzją sądu Austriacy pozostaną na placu budowy do końca stycznia. - Jeśli Alpine zdecyduje się na złożenie pozwu, to zwróci się też o przedłużenie tego terminu - podkreśliła w rozmowie z "Pulsem Biznesu" osoba związana z austriackim konsorcjum.

Autostrada opóźniona o rok

W połowie grudnia GDDKiA zerwała z Alpine Bau umowę na budowę 18-kilometrowego odcinka autostrady A1 od Świerklan na Śląsku do granicy z Czechami. Jak argumentowano, austriacka firma nie wykonywała prac na czas, a zatrudnione przy budowie osoby nie miały pozwoleń na obsługę specjalistycznego sprzętu.

Austriacy jednak nie przyznają się do winy i twierdzą, że zerwanie kontraktu przez GDDKiA jest nieuzasadnione. Ich zdaniem, poszło o projekt mostu, który - w ich ocenie - jest niewłaściwy i to ten problem - według wykonawcy - był powodem opóźnień prac.

Alpine Bau od decyzji Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad odwołało się do ministra infrastruktury. Jednak Cezary Grabarczyk nie zmienił jej.

Prace przy budowie autostrady miały się zakończyć w kwietniu 2010 roku, teraz wiadomo już, że termin trzeba będzie przesunąć do 2012 r.

mon/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane