• rozwiń
    • WIG20 2200.95 +0.54%
    • WIG30 2501.93 +0.53%
    • WIG 58144.64 +0.45%
    • sWIG80 11589.85 +0.23%
    • mWIG40 3798.73 +0.05%

Ostatnia aktualizacja: 2019-09-13 17:15

Dostosuj

Spór o miliardy z NBP. Do Tuska bez Gilowskiej

Spór o miliardy z NBP. 
 Do Tuska bez Gilowskiej
Foto: TVN CNBC BIZNES Foto: Konflikt w RPP

Gorący spór o to, ile pieniędzy z NBP ma trafić do budżetu. Z jednej strony barykady stoją członkowie RPP wybrani przez Sejm i Senat, z drugiej prezes NBP oraz członkowie Rady mianowani przez prezydenta. Po południu Rada spotkała się z premierem Tuskiem. Na spotkaniu nie pojawiła się Zyta Gilowska.

Na konferencji prasowej po środowym posiedzeniu RPP, prezes NBP Sławomir Skrzypek stwierdził, że podjęta we wtorek uchwała RPP ws. wyliczania zysku NBP "jest obarczona poważnymi wadami prawnymi".

- Uchwała RPP w sprawie zmiany ustawy nr 9/2006 (ws. tworzenia rezerwy na ryzyko kursowe - red.) obciążona jest poważnymi wadami prawnymi. RPP, podejmując uchwałę o zmianie uchwały nr 9/2006, naruszyła m.in. zasady Rady Europejskiej o prowadzeniu rachunkowości. Uchwała powinna zostać przekazana EBC do konsultacji - powiedział Skrzypek podczas konferencji prasowej po posiedzeniu Rady Polityki Pieniężnej.

- Po drugie, uchwała nie respektuje zasady, że prawo nie działa wstecz - wskazał prezes. Skrzypek zaznaczył, że wypowiada się jako prezes NBP i referuje stanowisko zarządu banku centralnego.

Jednocześnie Sławomir Skrzypek zapowiedział, że zarząd NBP wywiąże się z przepisów ustawy przekazującej zysk za 2009 rok do budżetu państwa. - Zarząd wywiąże się z przepisów ustawy - powiedział Skrzypek odpowiadając na pytanie, czy jego zdaniem istnieje ryzyko, że Narodowy Bank Polski nie wywiąże się z obowiązku przekazania zysku.

Zmieniona uchwała sprzed 4 lat

Rada Polityki Pieniężnej na odbywającym się we wtorek i środę posiedzeniu zmieniła pochodzącą z 2006 roku uchwałę w sprawie zasad tworzenia i rozwiązywania rezerwy na pokrycie ryzyka zmian kursu. Argumentowano, że chodzi o doprecyzowanie sposobu, jak wyliczać zyski NBP.

Zgodnie z nową uchwałą do budżetu mogłaby trafić większa kwota niż chce zarząd NBP. Nieoficjalnie mówi się, że za tymi zmianami opowiedzieli się członkowie RPP desygnowani przez PO i PSL, a sprzeciwiali się jej członkowie Rady wyznaczeni przez prezydenta. Ta druga grupa chce, by większość zysku NBP zasiliła rezerwy walutowe banku.

4 czy 8 miliardów?

O co dokładnie chodzi w sporze między częścią RPP a szefem NBP? O sposób, w jaki wylicza się zysk Banku, którego 95 proc. zgodnie z ustawą trafia do budżetu. RPP chce, by do zysku były zaliczane tzw. niezrealizowane przychody kursowe (wtorkowa uchwała miała to właśnie zagwarantować) - NBP jest przeciwnego zdania.

Na konferencji Skrzypek podał, że w 2009 r. zysk NBP wyniósł ok. 4,166 mld zł. Ten wynik osiągnięto jednak nie stosując zapisów uchwały RPP. Tymczasem, jeżeli zysk NBP liczyć po myśli RPP, mógłby on wynieść nawet 8 mld zł. Automatycznie zwiększyłby się też finansowy zastrzyk dla budżetu.

"Głęboko nietrafione"

Były członek Rady prof. Dariusz Filar mówi wprost, że wynik finansowy NBP powinien wynieść ok. 8 mld zł, a nie 4,1 mld zł. - W moim przekonaniu, gdyby na podstawie tych wszystkich szczątkowych informacji, w pełni zastosować uchwałę z grudnia 2006 roku, to zysk wychodzi nie około 4 mld zł, ale około 8 mld zł. Właśnie ze względu na niezrealizowane przychody kursowe - zaznaczył Filar, komentując środową konferencję RPP.

Ocenił, że środowe wypowiedzi prezesa NBP były "głęboko nietrafione". - Prezes NBP mówił o tym, że rezerwę się tworzy po to, by bronić kursu. To jest nieporozumienie. Rezerwę się tworzy po to, żeby zabezpieczyć bank przed wynikiem ujemnym w kolejnym roku. To nie są żadne środki fizyczne używane do obrony kursu walutowego. To jest element księgowości banku, który na wypadek, gdyby nastąpiło bardzo silne wzmocnienie kursu, co by groziło wynikiem negatywnym, pozwala wyprowadzić ten wynik przynajmniej na zero. Do tego się używa wówczas rezerwy - powiedział.

U premiera bez Gilowskiej

Środowa konferencja po posiedzeniu RPP przebiegała w innej niż zazwyczaj atmosferze. Widać było emocje, a między biorącymi udział w konferencji Zytą Gilowską (nominowana przez prezydenta) i Sławomirem Skrzypkiem, a Anną Zielińską-Głębocką (związana z PO) rysował się wyraźny konflikt. Zazwyczaj konferencje RPP przebiegają w formalnej atmosferze i opierają się na "suchych" oświadczeniach członków Rady.

W środę prezes NBP i pozostali członkowie Rady Polityki Pieniężnej spotykali się z premierem Donaldem Tuskiem. Na spotkanie nie przyszła Zyta Gilowska, o której wiadomo, że jest skonfliktowana z Tuskiem. W dzisiejszym wywiadzie dla "Rz" ostro krytykowała premiera.

bgr/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane