• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Spółki IT pod lupą CBŚ

Spółki IT pod lupą CBŚ
Foto: TVN24 Foto: Centralne Biuro Śledcze wszczęło sprawę już w 2005 r.

Przy realizacji kontraktów dla administracji państwowej duże giełdowe spółki informatyczne podpisywały umowy podwykonawcze z tzw. firmami-krzakami, wyspecjalizowanymi w wystawianiu lewych faktur i oszustwach podatkowych.

Wyprowadzone w ten sposób pieniądze w części wypłacano w gotówce i przekazywano "innym". Niewykluczone, że szły na haracze lub łapówki. Ofiarą procederu padły m.in. Komenda Główna Policji, Ministerstwo Edukacji Narodowej i Główny Urząd Statystyczny. Tracili wszyscy: budżet i giełdowe spółki - informuje "Puls Biznesu".

Pod lupą CBŚ

Śledztwo w tej sprawie wszczęło w 2005 r. Centralne Biuro Śledcze. Część wątków zakończyła się skierowaniem aktu oskarżenia do sądu, stąd wiadomo, że w aferę na pewno zamieszane są Softbank i Optimus za transakcje z lat 2000-01. Obie firmy należały wówczas do ścisłej czołówki rynku IT. Dziś pierwsza jest częścią Asseco Poland, druga przeżywa poważny kryzys.

Pan od sektora publicznego

Do dziś nie chce mi się wierzyć, że to były prawdziwe zarzuty. Oczywiście o niczym nie wiedziałem

Aleksander Lesz, założyciel i wieloletni prezes Softbanku

Udowodnione już lewe zlecenia nadzorował znany na rynku IT menedżer — Adam Półgrabia, dziś wiceprezes JW Projan. To były członek zarządu Invar System, wiceprezes Optimusa, wiceprezes Softbanku, wiceprezes Bonair, dyrektor generalny sektora publicznego i prokurent w Computerlandzie i Sygnity, były członek prezydium Polskiej Izby Informatyki i Telekomunikacji.

We wszystkich firmach odpowiadał za sektor publiczny.

W Optimusie m.in. brał udział w realizacji kontraktu na budowę systemu wspomagania dowodzenia policji i dostawach sprzętu dla szkół. Po przejściu do Softbanku kierowany przez niego zespół zdobył m.in. kontrakty na rozbudowę głównego systemu informatycznego w KGP, dostawę sprzętu dla MEN i Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa. Miał rzekomo dobre kontakty w NATO, służbach specjalnych i mundurowych.

Łańcuszek fikcyjnych faktur

Gdybym wiedział o takich działaniach, od razu bym go wyrzucił. Te działania były poza mną. Prezes firmy, który jest jednocześnie jej właścicielem nie będzie działał na jej szkodę

Roman Kluska, założyciel i wieloletni prezes Optimusa

Dziś okazuje się, że już w 2005 r. postawiono mu poważne zarzuty o nierzetelną rachunkowość i wydatki na usługi, których wykonanie nie zostało udokumentowane. Dotyczyły zleceń Softbanku przy kontraktach dla policji, Poczty Polskiej, GUS i MEN. Instalację i skomplikowane konfiguracje sprzętu w tych instytucjach Półgrabia zlecił jednoosobowej firmie Petroteck, która zajmowała się… handlem paliwami. Ta z kolei tworzyła łańcuszek podwykonawców (m.in. takich firm jak Fabian, Triumwirat, Kaszub), wystawiających kolejne fikcyjne faktury, żeby podwyższyć koszty i unikać płacenia podatków od wyprowadzonych z Softbanku pieniędzy.

Czyj pomysł?

Po przedstawieniu zarzutów Półgrabia zdecydował się dobrowolnie poddać karze, płacąc 100 tys. zł grzywny i koszty sądowe. Niewielka kara zważywszy na fakt, że dzięki jego podpisom z Softbanku wypłynęło na lewe faktury co najmniej 1,5 mln zł. Softbank przeanalizował straty i ocenił, że na lewych zleceniach stracił blisko 3 mln zł.

Oczywiście nie wiedziałem o takich praktykach i oczywiście je potępiam

Tomasz Sielicki, założyciel i wieloletni prezes Computerlandu

Mimo zarzutów i kary wciąż był najważniejszym dyrektorem w Sygnity.

Adam Półgrabia nie chce się wypowiadać na temat tego, czy lewe zlecenia były jego pomysłem, czy też dostawał polecenia ich wystawiania oraz czemu miały służyć zgromadzone w ten sposób fundusze.

My nic nie wiemy

Prezesi spółek zapewniają, że o procederze nie wiedzieli, a nieuczciwy menedżer działał na własną rękę.

W aktach śledztwa przewijają się nazwy innych dużych instytucji i firm. Jeden z oskarżonych stwierdził na przesłuchaniu, że Petroteckowi podzlecano umowy dla Microsoftu i NBP, ale potem wycofał się. Świadków pytano też o usługi realizowane dla BRE Banku czy Katolickiej Agencji Informacyjnej, dla których podejrzane firmy miały wykonać opracowania dotyczące portali internetowych i intranetowych - podaje "Puls Biznesu".

kap/ ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane