• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

"Spodziewaliśmy się szorstkich słów"

"Spodziewaliśmy się szorstkich słów"
Foto: TVN24 Foto: "Spodziewaliśmy się ostrych słów"

- Spodziewaliśmy się szorstkich słów - powiedział po spotkaniu premiera z przedstawicielami OFE Grzegorz Chłopek z ING PTE. Jak ocenił, ws. projektu reformy emerytalnej jest "więcej punktów wspólnych". - Musimy myśleć o bezpieczeństwie i wysokości przyszłych emerytur - tłumaczył z kolei ostry ton spotkania Michał Boni.

Jak powiedział Chłopek, ostre słowa premiera "wyrażają ogólny ton debaty, która w tej chwili toczy się nt. efektywności funduszy emerytalnych".

- Pozytywnym aspektem spotkania jest to, że chcemy wspólnie pracować nad rozwiązaniami, które podniosą efektywność (systemu) i przyszłe emerytury - zaznaczył przedstawiciel ING PTE w rozmowie z TVN24.

Bezpieczeństwo przede wszystkim

Boni podkreślił, że dyskusja podczas spotkania skupiła się na tym, jakie rozwiązania pozwolą na zagwarantowanie bezpieczeństwa emeryturom. Tłumaczył, że dzięki uzależnieniu inwestycji od wieku klienta (bardziej agresywne inwestowanie pieniędzy młodych, delikatniejsze starszych), zwiększy stopę zwrotu, a przez to zredukuje ryzyko wobec osób, które zbliżają się do osiągnięcia wieku emerytalnego.

- Musimy myśleć o bezpieczeństwie i wysokości przyszłych emerytur - powtórzył Boni.

Minister zapowiedział, że w ciągu najbliższych kilku tygodni przygotowane zostaną założenia projektu, który w październiku ma trafić do konsultacji. Na listopad planowane jest przyjęcie ustawy przez rząd oraz przedstawienie jej w parlamencie.

- Nie widzę problemu, żeby te szybkie terminy, które wyznaczył premier, nie były dotrzymane przez nas - odpowiedział Chłopek i przypomniał, że przedstawiciele OFE nt. zmian w systemie emerytalnym dyskutują z ministerstwem pracy od początku 2009 roku.

"Demontująca ścieżka" minister Fedak

Boni odniósł się także do sporu pomiędzy nim a Fedak. Minister jest przeciwnikiem zmian zaproponowanych przez szefową resortu pracy w systemie emerytalnym, zgodnie z którymi do ZUS miałoby trafiać 16,5 proc. miesięcznej pensji pracownika, zaś do OFE 3 proc.

- Nie traktuję go w kategoriach walki. Mamy prawo mieć różne zdania - podkreślił.

Minister dodał, że jest wdzięczny Jolancie Fedak za to, że wyraźnie określiła słabe funkcjonowania funduszy emerytalnych. - To pozwoliło lepiej zdefiniować narzędzia, które są potrzebne, żeby tę sytuację poprawić - wyjaśnił, by po chwili zaznaczyć: - Różnimy się w tym, że ja uważam, że należy naprawiać, a minister Fedak uważała, że trzeba otworzyć ścieżkę rewolucyjną, właściwie demontującą.

nsz/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane