• rozwiń
    • WIG20 2257.37 +0.08%
    • WIG30 2559.00 +0.29%
    • WIG 59326.88 +0.23%
    • sWIG80 11557.30 +0.10%
    • mWIG40 3789.21 +0.80%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 16:25

Dostosuj

Spadają głowy w PGNiG

Spadają głowy w PGNiG
Foto: TVN24 Foto: Waldemar Pawlak o gazowej umowie

- Jak ktoś ma innego pośrednika, czy handlowca, który ma gaz, to niech przyjdzie do PGNiG i powie - apelował wicepremier Waldemar Pawlak. Byś może tak twierdzili przedstawiciele PGNiG, którzy właśnie stracili pracę - dowiaduje się RMF FM.

Dodał też, że zanim polski rząd podpisze umowę z Rosją, to po naszej stronie musimy uporządkować pewne sprawy. - Nie może być rozgrywek między ekspertami, a ministrami - stwierdził tajemniczo.

Spadają głowy

Co oznaczają słowa wicepremiera? Radio RMF FM podaje nieoficjalnie, że dyrektor departamentu w PGNiG i jeden urzędnik stracili pracę w związku z negocjacyjną wpadką w polsko-rosyjskich rozmowach o gazie. Ukarani przygotowali w zeszłym tygodniu informacje na temat ceny kupowanego od Rosji surowca. Wynikało z nich, że Polska płaci za gaz więcej niż Niemcy. A to nieprawda - mówił na konferencji prasowej wicepremier.

Planowany kontrakt ma zakładać, że do 2037 roku będziemy kupować z Rosji 10,2 mld m. sześc. gazu rocznie za pośrednictwem gazociągu jamalskiego, którego operatorem jest polsko-rosyjska spółka EuRoPol Gaz. Opozycja krytykuje umowę, jako niekorzystną m.in. w związku z dużym uzależnieniem się od Rosji, a także jej opłacalność. Wątpliwości ma także Kancelaria Prezydenta.

Gazowe interesy

Wicepremier i minister gospodarki odpierał w piątek zarzuty. - Jak ktoś ma innego pośrednika, czy handlowca, który ma gaz, to niech przyjdzie do PGNiG i powie - mówił Pawlak. - Ci, co są przeciwko tej umowie, niech jawnie wystąpią i przedstawią swoje propozycje. Bo my zainteresowani jesteśmy jedynie korzystnym zaopatrywaniem Polski w gaz - dodał.

Pawlak mówił też, że zanim podpisana zostanie umowa międzyrządowa między Polską a Rosją, wszystkie sporne sprawy zostaną wyjaśnione. - Niektóre zastrzeżenia spółek czy ekspertów często mają charakter sabotażu, np. mówiono, że ceny są zawyżone, a z danych wyszło, że ceny są niższe niż np. dla odbiorców niemieckich - mówił minister gospodarki. - Wobec tych osób zostały podjęte odpowiednie działania - dodał.

Pytany o termin sfinalizowania rozmów, odpowiedział: Póki nie będzie porozumienia miedzy firmami (PGNiG i Gazpromem - red.), nie będzie umowy międzyrządowej, ani wniosku o jej podpisanie.

mkg ram

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane