• rozwiń

Temat: Rosja

Sikorski w TVN24 BiŚ: sankcje są obosieczne, ale UE poniesie mniejsze straty niż Rosja

Prof. Ryszard Tomczyk: miejmy nadzieję, że sankcje będą dotkliwie uderzać w rosyjską gospodarkę i polityków Odtwórz: Prof. Ryszard Tomczyk: miejmy nadzieję, że sankcje będą dotkliwie uderzać w rosyjską gospodarkę i polityków
Prof. Ryszard Tomczyk: miejmy nadzieję, że sankcje będą dotkliwie uderzać w rosyjską gospodarkę i polityków "Źródło: TVN24 BiS"

- Unia Europejska poniesie straty, ale mniejsze niż Rosja. Komisja Europejska chciała tak skonstruować sankcje, aby koszty i ból były równomierne, bo ból z nimi związany jest i musi być - mówił Radosław Sikorski w TVN24 Biznes i Świat. Minister spraw zagranicznych stwierdził także, że sankcje mogą wywołać w Rosji refleksję lub eskalację.

Radosław Sikorski w programie "Świat" w TVN24 Biznes i Świat stwierdził, że koszty gospodarcze związane z sankcjami, które dziś Unia Europejska zdecydowała się nałożyć na Moskwę, odczują zarówno kraje wspólnoty, jak i Rosja.

Refleksja lub eskalacja

- Unia Europejska poniesie straty, ale mniejsze niż Rosja. Komisja Europejska chciała tak skonstruować sankcje, aby koszty i ból były równomierne, bo ból z nimi związany jest i musi być. To pierwszy poważny sygnał dla Putina, że nie jest tak jak on sądził, że można wszystkich kupić i każdy kraj z osobna rozegrać. Sankcje pokazują, że Zachód potrafi się zjednoczyć, gdy jest taka potrzeba. Sankcje są obosieczne i mogą wywołać refleksje lub eskalację. W Rosji nie panuje logika gospodarcza a konsolidacja władzy - uważa Sikorski.

Minister powiedział również, że prezydent Rosji otrzymał drugą szansę, aby odciąć się od prorosyjskich separatystów, którzy działają na wschodzie Ukrainy. - Pierwszą szansę miał, gdy zestrzelono malezyjski samolot. Mam nadzieję, że Putin uzna, że nie chce mieć nic wspólnego z separatystami. Teraz ma na to drugą szansę - stwierdził Sikorski.

Bez buntu

Polityk powiedział również, że nie spodziewa się, aby na Kremlu powstała opozycja wobec Władimira Putina.

- Elita rosyjska jest bardzo mała i skonsolidowana. Trzeba pamiętać, że 110 osób kontroluje jedną trzecią całego bogactwa Rosji i wszyscy wiedzą komu to bogactwo i władzę zawdzięczają. Nie spodziewam się pęknięć. Nadal wszystkie decyzje będzie podejmował jeden człowiek - mówił Sikorski.

Sikorski dodał również, że władze Rosji zdecydowały się na konflikt na wschodzie Ukrainy, bo zbyt łatwo przyszło im zdobycie Krymu. - Anszlus Krymu przyszedł zbyt łatwo i bez kosztów. To działanie wyniosło Putina na wyżyny jednowładztwa. Pod tym kierownictwem Rosja nie odda Krymu - uważa Sikorski.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane