• rozwiń
    • WIG20 2184.35 -0.19%
    • WIG30 2509.19 -0.32%
    • WIG 56561.79 -0.18%
    • sWIG80 11621.76 -0.27%
    • mWIG40 3894.19 -0.62%

Ostatnia aktualizacja: 2019-05-17 17:15

Dostosuj

"Siedzimy na bombie"

"Siedzimy na bombie"
Foto: film: TVN CNBC Biznes; fot. EPA Foto: Ekspert: Polska powinna starać się o przywrócenie dostaw gazu z Ukrainy

Polskie zapasy gazu powoli się wyczerpują. Polski rząd zamierza rozmawiać z Gazpromem na temat uzupełnienia magazynów rosyjskim gazem, zapominając jednocześnie o dotychczasowych dostawcach z Ukrainy. - Siedzimy na bombie zegarowej, tzn. byle mróz, w Polsce nie ma gazu - przestrzega ekspert rynku paliw, Andrzej Szczęśniak.

Zdaniem eksperta, negocjowanie z tak "potężnym partnerem", jak Gazprom kontraktu długoterminowego w sytuacji, gdy w Polsce w każdej chwili może zabraknąć gazu to błąd. Andrzej Szczęśniak uważa, że Polska powinna starać się o przywrócenie dostaw gazu z Ukrainy.

Tymczasem Gazprom deklaruje gotowość do uzupełnienia dostaw gazu do Polski. Ma to nastąpić po podpisaniu aneksu do umowy jamalskiej. Minister gospodarki Waldemar Pawlak wystąpił już do premiera Donalda Tuska o wyrażenie zgody na rozpoczęcie negocjacji w tej sprawie.

Gazowy problem

Pod koniec zeszłego miesiąca PGNiG poinformowało, że RosUkrEnergo zaprzestało dostaw gazu do Polski, co oznacza, iż z kierunku wschodniego płynie do nas o prawie 25 proc. mniej tego surowca. W celu uzupełnienia brakujących dostaw PGNiG kontaktowało się m.in. z Gazpromem, do wtorku jednak bezskutecznie.

W środę wicepremier Pawlak poinformował, iż Gazprom może dostarczyć brakujący gaz w ramach rozszerzenia kontraktu jamalskiego albo na podstawie "krótkoterminowego kontraktu". Obecna umowa na dostawy gazu przez rurociąg jamalski obowiązuje do 2022 roku.

mon/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane