• rozwiń
    • WIG20 2162.87 -0.98%
    • WIG30 2484.49 -0.98%
    • WIG 56182.11 -0.67%
    • sWIG80 11541.35 -0.69%
    • mWIG40 3873.12 -0.54%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:06

Dostosuj

Są zarzuty za rozróbę pod KGHM

Są zarzuty za rozróbę pod KGHM
Foto: TVN24, PAP Foto: Zatrzymani za rozróbę pod KGHM

Trzy osoby trafiły do aresztu po czwartkowej demonstracji pod siedzibą KGHM w Lubinie. Postawiono im już zarzuty m.in. pobicia "o charakterze chuligańskim" i zniszczenia mienia. Dwaj z nich zgodzili się na proponowana przez prokuraturę karę.

- Policjanci wczoraj analizowali materiał zdjęciowy i filmowy, który został przez nas zabezpieczony. W wyniku tej analizy około godziny 22 został zatrzymany 45-letni mieszkaniec powiatu polkowickiego, a dzisiaj o 7 rano 38-letni mieszkaniec powiatu lubińskiego. Panowie, którzy zostali zatrzymani, trafili do naszego policyjnego aresztu - poinformował st. asp. Jan Pociecha, oficer prasowy policji w Lubinie. Po południu w piątek zatrzymany został trzeci, 35-letni mężczyzna.

Dwaj mężczyźni zatrzymani przez policję jako pierwsi chcą dobrowolnie poddać się karze. Obaj przystali na karę zaproponowaną przez prokuratora. Zostaną doprowadzeni na przesłuchanie w sobotę. Trzeci zatrzymany także chciał się poddać karze, ale nie zgodził się na karę zaproponowaną przez prokuraturę. Jeśli po sobotnim przesłuchaniu 35-latek ostatecznie nie zdecyduje się na karę proponowaną przez prokuratora, jego sprawa trafi do sądu, który zdecyduje, co dalej.

Wszyscy trzej zatrzymani usłyszeli zarzuty m.in. pobicia "o charakterze chuligańskim" i zniszczenia mienia. Grozi im od trzech do pięciu lat więzienia. Prokuratura nie informuje, jaką karę zaproponowała zatrzymanym.

Zadyma pod KGHM

W czwartek około tysiąca związkowców protestowało przed siedzibą zarządu KGHM Polska Miedź S.A. W trakcie pikiety doszło do przepychanek między najbardziej agresywnymi związkowcami a ochroną. Pikietujący rzucali w ochroniarzy m.in. puszkami z piwem. Ostatecznie związkowcom udało się sforsować zamknięte drzwi do budynku, ale nie weszli do środka. W budynku czekał kordon policji. Władze spółki zgłosiły sprawę na policję.

Komentując te wydarzenia premier Donald Tusk mówił, że "tak jak chuligan nie może udawać kibica, też chuligan nie może udawać działacza związkowego". Dodał, że ci, którzy popełnili wykroczenia i przestępstwa, będą ścigani i nie pomoże im ukrywanie się pod flagami związków zawodowych. - Nie można bezkarnie w Polsce nikogo bić. Te czasy definitywnie się skończyły - mówił szef rządu.

Chcą przeprosin od Tuska

W piątek Ogólnopolskie Porozumienie Związków Zawodowych zażądało od Tuska przeproszenia pracowników KGHM za te słowa. "Apelujemy do premiera, żeby nie dawał wiary nierzetelnym informacjom medialnym i określonych słów używał tylko w koniecznych okolicznościach, a kibolskie porównania pozostawił na swoim boisku" - brzmi oświadczenie OPZZ.

Według związku, manipulacją jest podawanie w mediach informacji o średnich zarobkach w KGHM, bez ich rozkładu w poszczególnych grupach zawodowych i prezentowanie zarobków łącznie z nadgodzinami. OPZZ uważa, że KGHM przynosi Skarbowi Państwa ogromne zyski, a dla związku jest oczywiste, że "ciężko pracujący górnicy i hutnicy zatrudnieni w KGHM mają prawo do udziału w tych zyskach, poprzez waloryzację stawek płacy zasadniczej, czego Zarząd odmawia im od trzech lat".

kaw//tr/bgr

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane