• rozwiń
    • WIG20 2233.87 +0.35%
    • WIG30 2531.47 +0.32%
    • WIG 58751.67 +0.22%
    • sWIG80 11571.42 -0.14%
    • mWIG40 3746.86 -0.06%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-15 17:15

Dostosuj

Rządowe plany "bazują na szczęściu"

Rządowe plany "bazują na szczęściu"
Foto: TVN24 Foto: Rządowe plany "bazujące na szczęściu"

- My jesteśmy na granicy przepaści, która nazywa się kryzys finansów publicznych – ocenił w rozmowie z TVN24 prof. Krzysztof Rybiński były wiceprezes NBP. Jego zdaniem zapowiedziane przez rząd reformy są niewystarczające.

W środę w "Rozmowie bardzo politycznej" szef doradców premiera Michał Boni zapowiadał na jesień worek z ustawami. Jednak według Rybińskiego nie zaspokoją one realnych potrzeb naszej gospodarki.

Co więcej "wiemy, że idą wybory, a wykres woli reformowania spada, jak się zbliżają wybory". - Wchodzimy w okres, w którym reform z definicji nie będzie, bo taka jest reguła polityki w demokratycznym kraju - ocenił ekonomista.

Zaznaczył, że nawet przy realizacji planu rządowego, zyski wyniosą zaledwie kilka miliardów złotych, a to zdecydowanie za mało, jak na obecne potrzeby i sytuację. - W stumiliardowej dziurze budżetowej rząd znajduje około 10 miliardów złotych oszczędności, (...) a to jest kropla w morzu tego, co trzeba tak naprawdę zrobić - podkreślił.

Realna dziura

Rybiński podkreślał, że realna dziura budżetowa wynosi ok. 100 miliardów złotych, bo część deficytu jest "upchnięte poza budżetem", między innymi w ZUS.

- No więc jak jest 100, to trzeba podjąć działania, które w perspektywie kilku lat zredukują ją [dziurę budżetową - red.] do połowy, może 40 miliardów złotych. Niestety, tych działań na razie nie widać - skomentował.

Jego zdaniem plan rządowy "bazuje na szczęściu", a ostrożne reformy rządowe, nawet jeśli dojdę do skutku, to w dobie "zwalniającej Europy" są daleko niewystarczające. Zdaniem Rybińskiego tylko odważne, realne reformy mogą zapewnić, że w Polsce nie powtórzy się scenariusz gracki czy węgierski.

Na granicy przepaści

- My jesteśmy na granicy przepaści, która nazywa się kryzys finansów publicznych – ocenił. - My po tej granicy, takimi drobnymi kroczkami jak Fred Flintsone, który gra w kręgle, drobimy sobie, chodzimy, ale jak dmuchnie wiatr pod tytułem spowolnienie gospodarcze, to polecimy pięknym greckim lotem na dno tego kryzysu - ostrzegał Rybiński.

Dlatego, jego zdaniem, trzeba zrobić mocny krok "od krawędzi tej przepaści", a zapowiedziane reformy rządowe na to nie wskazują. - To nie jest niestety mocny krok - mówił gość TVN24.

jak/mtom

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane