• rozwiń
    • WIG20 2255.46 -0.74%
    • WIG30 2551.68 -0.72%
    • WIG 59191.71 -0.51%
    • sWIG80 11545.41 +0.30%
    • mWIG40 3759.27 +0.04%

Ostatnia aktualizacja: 2019-11-08 17:15

Dostosuj

Rząd zdecydował. Żadnego kompromisu ws. składki do OFE

Rząd zdecydował. Zmiany w OFE będą według pierwszego projektu. - Zmniejszamy składkę do OFE z 7,3 do 2,3 proc., aby potem docelowo zwiększyć ją do 3,5 w 2017 roku - powiedział premier Donald Tusk po posiedzeniu rządu. Jak dodał, różnica będzie odkładana na subkontach w ZUS, gdzie będzie dziedziczona. Rząd chce, żeby zmiany weszły w życie 1 maja.

Rząd nie zdecydował się na żaden z proponowanych kompromisów ws. wysokości składki.

Minister Michał Boni zaproponował, by po obniżce składki teraz do 2,3 proc. do 2018 roku wzrosła ona do 5 proc. Resort finansów chciał, żeby po 2018 roku 4,6 proc. składki trafiało do OFE, a pozostałe 2,7 zapisywanych było na subkoncie w ZUS.

Zdecydowano się na pierwszą wersję - obniżkę do 2,3 proc. i podwyższenie jej do 3,5 proc. w 2017 roku. - Różnica będzie wpłacana na subkonto w ZUS, która jest niejako częścią drugiego filaru. Tam pieniądze będą przywiązane do nazwiska tego, kto odkłada z prawem dziedziczenia tak jak w OFE. Ta zmiana przyniesie oszczędności w potrzebach pożyczkowych Polski do 2020 roku w wysokości ok. 190 mld zł - powiedział premier.

Efektywność, ulgi i zakaz akwizycji

Premier mówił też o innych zmianach.

- Wprowadzamy 4-proc. ulgi od roku 2012 dla tych, którzy będą chcieli się dobrowolnie doubezpieczyć w trzecim filarze. Będziemy mogli więc odpisywać 4 proc. z podstawy wymiaru opodatkowania w PIT - powiedział Donald Tusk.
- W tym celu także zostaną powołane indywidualne konta zabezpieczenia emerytalnego tak, aby towarzystwa emerytalne i inne instytucje finansowe mogły utworzyć rynek usług, konkurencyjny, bo złożony z bardzo wielu podmiotów - dodał

Jak podkreślił premier, na całym rynku OFE będzie obowiązywał zakaz akwizycji zarówno na rynku wtórnym jak i pierwotnym. - Koszta akwizycji to pół mld zł - argumentował premier.

- Będziemy też proponowali ustawę efektywnościową, aby więcej pieniędzy trafiało do emerytów. Każdy rząd będzie zobowiązany raz na trzy lata dokonywać przeglądu systemu i prezentować jego wyniki sejmowi oraz korygować. Pierwszy przegląd jakieś 2,5 roku po wprowadzeniu ustawy - powiedział.

"Nie ma przekroczenia normy konstytucyjnej"

Tusk mówił też, że że rząd chce kończyć prace nad projektem ustawy o OFE do końca marca, dzięki temu ustawa mogłaby wejść w życie 1 maja 2011 roku.
- Pragniemy, żeby ustawa weszła w życie jak najszybciej. Z oczywistych względów 1 kwietnia jest niemożliwy - w takim tempie nie będziemy w stanie przeprowadzić tej ustawy przez parlament. Natomiast zrobimy wszystko, żeby 1 maja był możliwy - powiedział

Odnosząc się do zastrzeżeń Rządowego Centrum Legislacji, które w swojej opinii ostrzegło, iż przewidziane w projekcie krótkie vacatio legis może być niezgodne z konstytucją, szef rządu powiedział, że RCL zwróciło uwagę, iż dwutygodniowe vacatio legis może być za krótkie i zaproponowało miesięczny termin. Zaznaczył, że propozycja rządu, by vacatio legis trwało miesiąc, jest propozycją RCL.
- Nie jest to z całą pewnością przekroczeniem jakiejkolwiek normy konstytucyjnej - zapewniał.

OFE będą mogły więcej

Premier podkreślał też, że projekt zmian zakłada, iż w 2020 roku limity inwestowania w akcje dla OFE wzrosną z obecnych 40 proc. do 62 proc., a w następnych latach osiągną 90 proc.
- W momencie wejścia w życie tej ustawy obowiązywałoby 42,5 proc. limitu inwestycyjnego. Z roku na rok te wartości by rosły. W 2020 r. mielibyśmy 62 proc. limitu inwestycyjnego. W dalszych latach on dochodziłby do 90 proc. To musi być proces elastyczny, ze względu na stabilność rynku finansowego. Chcielibyśmy, żeby ten portfel zmieniał się, ale nie przesadnie dynamicznie, bo chcemy uniknąć wszelkich wstrząsów - zaznaczył.

Premier zwrócił też uwagę, że Europejski Trybunał Sprawiedliwości może z dużym prawdopodobieństwem wydać wyrok korzystny dla OFE, co pozwoli im na inwestowanie składek przyszłych emerytów nie tylko w Polsce, ale i za granicą. Może to, według szefa rządu, mieć zalety, ale może być ryzykowne.
- Dlatego zmniejszenie składki OFE jest ważne także z tego punktu widzenia, by ograniczać to, co nazywamy elementem ryzyka, hazardu. Można założyć, że część naszej składki będzie ofensywnie wykorzystywana, inwestowana, ale nie możemy narażać przyszłych emerytów na zbyt wysokie ryzyko związane z możliwością inwestowania poza granicami - powiedział Tusk.

"Jestem gotów zapłacić"

Premier przyznał też, że jest gotowy wziąć na siebie odpowiedzialność za zaproponowane zmiany.

- Wolę przegrać wybory niż powiedzieć obywatelom, że 200 mld przez 10 lat będzie ktoś szukał w ich kieszeni, bo Tusk nie miał odwagi zmienić systemu emerytalnego - mówił.

- Zdaję sobie sprawę, że mogę za to - w sensie politycznym - zapłacić cenę najwyższą. Ale wolę ją zapłacić, niżby mieli ją przez długie, długie lata płacić i to nie w głosach, ale w pieniądzach, zwykli ludzi - zaznaczył Tusk.

mkg//gak

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane