• rozwiń
    • WIG20 2192.02 +0.57%
    • WIG30 2484.24 +0.53%
    • WIG 57912.25 +0.51%
    • sWIG80 11590.81 +0.01%
    • mWIG40 3731.11 +0.43%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 13:47

Dostosuj

Rząd robi nadzieję stoczniowcom

Rząd robi nadzieję stoczniowcom
Foto: TVN24 Foto: Rząd załatwia zasiłki stoczniowcom

- Rząd przeanalizuje możliwość wypłacania zasiłku dla bezrobotnych byłym pracownikom stoczni w Gdyni i Szczecinie - zapowiedział minister w Kancelarii Premiera Michał Boni. Był to jeden z postulatów związkowców, którzy protestowali we wtorek przed Kancelarią Premiera. Chcą oni także reaktywacji przemysłu stoczniowego w Polce. - Nie ma na to szans - komentuje w TVN24 Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha.

Minister Michał Boni po posiedzeniu rady ministrów powiedział m. in., że rząd przeprowadzi analizę prawną, która ma wykazać, czy możliwe jest przyznanie zasiłku byłym pracownikom stoczni, którzy pobierali świadczenia kompensacyjne.

Na mocy tzw. specustawy stoczniowej zwalniani stoczniowcy otrzymali od 20 do 60 tys. odprawy, a przez pół roku dostawali też 2,5 tys. zł miesięcznie. Stracili jednak prawo do zasiłku dla bezrobotnych.

Nadzieja kontra rzeczywistość

Na spotkaniu po manifestacji Boni miał ustalić z przewodniczącym NSZZ "S" Januszem Śniadkiem, że do tematu pomocy dla stoczniowców rząd powróci po Nowym Roku. Śniadek, który był gościem "Faktów po Faktach" w TVN24, powiedział, że liczy, iż rząd zrobi coś, aby wskrzesić do życia przemysł stoczniowy.

- Padły deklaracje, będą dla stoczni Gdynia i stoczni Szczecin konstruowane rozwiązania, pozyskiwanie inwestorów - mówił Śniadek. - Dramat stoczni jest ogromny, nie wyobrażam sobie Polski bez przemysłu okrętowego. Kiedyś wiele w nim znaczyliśmy. Nie możemy tego zmarnować - dodał.

Jego nadzieje rozwiewał Robert Gwiazdowski z Centrum im. Adama Smitha. - Politycy zajmują się obietnicami, a miejsca pracy tworzą przedsiębiorcy - powiedział. Przyznał, że w Polsce są dobrzy stoczniowcy, ale koszty pracy za wysokie, żeby konkurować ze stoczniami azjatyckimi. - Tam też całe floty stoją bezczynnie w portach - zauważył ekonomista.

Janusz Śniadek nie przestaje jednak wierzyć. - Przemysł okrętowy musi przetrwać ten kryzys, nie wyobrażam sobie świata, gospodarki bez żeglugi. Musimy wykreować takie warunki, żeby nam się to opłacało - mówił związkowy lider.

mkg/sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane