• rozwiń
    • WIG20 2179.53 -0.69%
    • WIG30 2471.15 -0.76%
    • WIG 57618.54 -0.70%
    • sWIG80 11589.08 -0.33%
    • mWIG40 3715.08 -0.92%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Rząd rakiem wycofuje się ze swych planów

Rząd rakiem wycofuje się ze swych planów
Foto: TVN24 Foto: Fundusze ochrony środowiska miały finansować proekologiczne inwestycje

Wojewódzkie fundusze ochrony środowiska nie zostaną zlikwidowane - mówi w wywiadzie dla "Gazety Prawnej" wiceminister finansów Elżbieta Suchocka-Rogulska. Minister środowiska przeforsował ich przekształcenie w państwowe osoby prawne.

Wiceminister wyjaśniła, że w projekcie nowej ustawy o finansach publicznych fundusze te miały zostać zlikwidowane, a ich zadania przejąć samorządy. Minister środowiska Maciej Nowicki przekonywał jednak, że fundusze narodowe czy wojewódzkie mają większe niż samorządy możliwości pozyskiwania środków unijnych.

Suchocka-Rogulska mówi, że nowa ustawa o finansach publicznych przyniesie oszczędności, choć nie pojawią się one od razu. Dodaje, że likwidacja gospodarstw pomocniczych czy zakładów budżetowych działających przy jednostkach administracyjnych przyniesie pewne oszczędności, związane m.in. z jedną księgowością czy kadrami.

Wiceminister zaznacza jednak, że w związku z tym, pracownicy nie stracą pracy, a znajdą zatrudnienie w nowych jednostkach, które przejmą ich zadania.

Czy w ten sposób nie zastępuje się jednych form drugimi? - Formy, które powstały 50 lat temu wymagają unowocześnienia. Podkreślam jednak, że nie wszystko jest złe - odpowiada Suchocka-Rogulska.

Źródło kłopotów - i korupcji

Fundusze ochrony środowiska uzyskują pieniądze głównie z kar i opłat, jakie firmy płaca za działalność szkodliwą dla otoczenia - np. odprowadzanie nieoczyszczonych ścieków. Ich zadaniem jest wydatkowanie tych środków - a także pieniędzy uzyskiwanych z Unii Europejskiej - na inwestycje poprawiające stan ekologii na obszarze ich działania.

W praktyce jednak ich działalność budzi często kontrowersje. Najbardziej znanym przykładem tego był WFOŚ z Łodzi: za nadużycia w tej instytucji przed sądem odpowiada m.in. były baron SLD Andrzej Pęczak (CZYTAJ WIĘCEJ), a w radzie nadzorczej tej instytucji zasiadała niegdyś Aneta Krawczyk - w ten sposób szef "Samoobrony" odwdzięczał się jej za usługi seksualne, ujawnione później w tzw. seksaferze.

Inna kontrowersyjna sprawa to przyznanie instytucjom powiązanym z o. Tadeuszem Rydzykiem 28 mln zł na wiercenia geotermalne w Toruniu. Naciskał na to ówczesny minister środowiska Andrzej Szyszko, który po wyborach znalazł zatrudnienie w uczelni kierowanej przez duchownego (CZYTAJ WIĘCEJ)

//sk

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane