• rozwiń
    • WIG20 2325.16 +2.13%
    • WIG30 2669.62 +2.08%
    • WIG 59936.46 +1.83%
    • sWIG80 11642.53 +0.69%
    • mWIG40 4064.68 +1.34%

Ostatnia aktualizacja: Wczoraj 17:15

Dostosuj

Rząd po cichu wspiera Intercity?

Rząd po cichu wspiera Intercity?
Foto: TVN24 Foto: Państwo woli swoje

W ciągu 10 lat PKP Intercity może dostać z budżetu prawie dwa miliardy złotych - pisze "Dziennik Gazeta Prawna". Stanie się to na mocy nowego kontraktu na wieloletnią obsługę połączeń między największymi polskimi miastami, który zostanie rozstrzygnięty nie w ramach przetargu, lecz z wolnej ręki.

Obecnie ministerstwo infrastruktury w odnawia kontrakt z Intercity co rok. I co rok dopłaca tej firmie do przewozów ok. 185 mln zł. Jednak nowa umowa, która ma być gotowa do końca tygodnia, przewiduje kontrakt na 10 lat. Resort jej szczegółów jednak nie ujawnia.

Na torach nie ma lekko

Ministerstwo powinno ogłosić otwarty przetarg, zamiast oddawać co roku blisko 200 mln zł dotacji państwowej spółce. Tylko otwarta rywalizacja wymusza obniżanie kosztów przez przewoźników

furgal o umowie

Jak dowiaduje się "DGP", chodzi o dziesięcioletnie porozumienie, w ramach którego PKP Intercity otrzymają od państwa w sumie nawet 1,9 mld zł. Według informacji kontrakt może dotyczyć tylko połączeń dalekobieżnych przede wszystkim z Gdyni do Warszawy i dalej Centralną Magistralą Kolejową do Krakowa i Katowic.

To rodzi jednak podejrzenia o blokowanie konkurencji w najatrakcyjniejszych relacjach zwłaszcza, że to właśnie one były niedawno przedmiotem ostrej rywalizacji między kolejowymi przewoźnikami - PKP Intercity a Przewozami Regionalnymi. W efekcie ceny za przejazd z Warszawy do Krakowa ze 100 zł spadły poniżej 50 zł.

Wszyscy równi, jeden równiejszy

Intercity nie ukrywa, że pieniądze się przydadzą. Spółka planuje właśnie duże inwestycje w wymianę taboru na supernowoczesny.

– Rzeczywiście trwają prace nad wieloletnią umową na pociągi międzywojewódzkie. Spółka jej bardzo potrzebuje, by kupić nowy tabor. Do zamknięcia finansowego brakuje nam 200 mln euro. Musimy je pożyczyć w bankach, które zażądały zabezpieczenia w postaci wieloletniej umowy. Ten kontrakt praktycznie załatwia finansowanie dla nowych pociągów, a w przyszłości pozwoli utrzymać ceny biletów na ogólnodostępnym poziomie – mówi "DGP" prezes PKP Intercity Krzysztof Celiński.

Tyle, że podobne potrzeby i problemy mają wszyscy. - Ministerstwo powinno ogłosić otwarty przetarg, zamiast oddawać co roku blisko 200 mln zł dotacji państwowej spółce. Tylko otwarta rywalizacja wymusza obniżanie kosztów przez przewoźników – mówi Adrian Furgalski, ekspert rynku kolejowego.

mkg/sk/k

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane