• rozwiń
    • WIG20 2173.75 +0.82%
    • WIG30 2463.94 +0.89%
    • WIG 57297.12 +0.70%
    • sWIG80 11452.13 -0.32%
    • mWIG40 3670.47 +0.71%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Temat: Energetyka

Rząd odpowiada Putinowi: budować gazociąg u nas może tylko państwo polskie

Foto: PAP / EPA, TVN 24 Foto: Władimir Putin nie będzie zadowolony z odpowiedzi ministra Budzanowskiego

"Projekt budowy nowego gazociągu może być realizowany tylko przez inwestora, którego właścicielem jest państwo polskie, będące krajem tranzytowym" - oświadczył minister skarbu Mikołaj Budzanowski w odpowiedzi na środową deklarację prezydenta Władimira Putina, który polecił Gazpromowi powrót do planów rozbudowy Gazociągu Jamalskiego. - Z powodu żadnej sugestii, a tym bardziej Gazpromu, nie będziemy nagle budować - dodał na konferencji prasowej minister.

"Do doniesień medialnych na temat drugiej nitki gazociągu jamalskiego podchodzę z dużą ostrożnością, ponieważ zgoda lub jej brak na realizację takiego projektu powinna być uzależniona od ceny przesyłanego surowca oraz dostawców. Kluczowe znaczenie ma tu także akceptacja przedsiębiorców z UE, potencjalnych odbiorców gazu rosyjskiego, na dalsze zwiększenie importu z jednego źródła" - pisze szef resortu w oświadczeniu.

Polska nie zacznie budować "z powodu sugestii"

W oświadczeniu zwrócił też uwagę na "dziedzictwo gazociągu jamalskiego" budowanego przez całe lata 90-te, które dowiodło, że "mieszane struktury własnościowe zarządzające gazociągami tranzytowymi nie są efektywne".

"W oparciu o to doświadczenie uważam, że projekt budowy nowego gazociągu może być realizowany tylko przez inwestora, którego właścicielem jest państwo polskie, będące krajem tranzytowym" - stwierdził w komunikacie.

Nowa umowa z Gazpromem Polsce nie jest potrzebna

Na późniejszej konferencji prasowej tłumaczył swoje stanowisko: - Z powodu żadnej sugestii, a tym bardziej Gazpromu, nie będziemy nagle budować nowej sieci przesyłowej gazu do Polski czy Unii Europejskiej - poinformował.

Dodał, że "tylko rząd polski może podejmować kwestię budowy" na terenie naszego kraju takiego gazociągu.

Budzanowski zwrócił uwagę na kilka kwestii, które sprawiają, że inwestowanie w nowy projekt wspólnie z rosyjskim gigantem naftowym nie jest Polsce potrzebne. Wytłumaczył, że w obecnej sytuacji "nie jest uzasadnione ekonomicznie zwiększanie eksportu gazu z Rosji", bo Polska wybrała "inną drogę" dbania o swoje bezpieczeństwo energetyczne.

Chodzi m.in. o "budowanie terminala gazowego w Świnoujściu" i "połączenia międzysystemowe (w sieci gazociągów - red.) z Niemcami i Czechami", a wkrótce także ze Słowacją. Te projekty tłumaczą zdaniem ministra, "wątpliwe" korzyści, jakie przyniosłaby druga nitka Gazociągu Jamalskiego. Więcej korzyści - zdaniem Budzanowskiego - przyniesie Polsce "zwiększenie wydobycia gazu krajowego i gazu na terenie Unii Europejskiej".

Gazprom to "monopolista". Polska nie chce w niego inwestować

Minister skarbu przypomniał też, że Gazprom od lat jest znany "z wykorzystywania pozycji monopolisty w Europie Środkowo-Wschodniej" i w tej chwili przed międzynarodowymi trybunałami arbitrażowymi toczy się przeciwko niemu wiele postępowań. Jak dodał, to m.in. dzięki uczestnictwu w nich Polski udało się doprowadzić do obniżki cen dostarczanego ze wschodu gazu w tym roku.

Budzanowski stwierdził też, że od lat w Europie "obserwujemy spadek importu gazu rosyjskiego" i w tej sytuacji Polska nie ma zamiaru "zwiększać swojego uzależnienia od jednego dostawcy" surowca.

Szef resortu nie chciał spekulować, dlaczego Władimir Putin zdecydował się na komentarz w sprawie rozbudowy Gazociągu Jamalskiego. - Mamy dzisiaj prawo do suwerennych decyzji jako rząd i jako spółka, która jest jedynym operatorem tego typu infrastruktury na terenie Polski, i to nie będzie zmienione - zakończył krótko.

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane