• rozwiń
    • WIG20 2191.61 -0.61%
    • WIG30 2491.65 -0.57%
    • WIG 58053.03 -0.42%
    • sWIG80 11621.13 -0.07%
    • mWIG40 3823.88 +0.09%

Ostatnia aktualizacja: Dziś 17:15

Dostosuj

Rząd nie da pieniędzy na samochody

Rząd nie da pieniędzy na samochody
Foto: TVN24 Foto: Brytyjski przemysł motoryzacyjny miewa się kiepsko

Brytyjski rząd nie zamierza pomóc firmom samochodowym - donosi tygodnik "Mail on Sunday", powołując się na źródła w ministerstwie finansów.

Zdaniem informatorów gazety, rząd nie przygotował żadnych konkretnych propozycji w sprawie szybkiego ogłoszenia pakietu ratunkowego dla przemysłu samochodowego, na którym kryzys szczególnie się odbija. Żaden plan w tej sprawie nie trafił jak dotąd na biurko ministra finansów Alistaira Darlinga - twierdzą.

Wróble ćwierkały...

Wcześniej pojawiały się informacje, że producenci samochodowi mogą otrzymać możliwość zaciągania pożyczek na warunkach komercyjnych. Miałyby one pochodzić ze specjalnego funduszu Banku Anglii w wysokości 200 mld funtów. Fundusz utworzono z myślą o podtrzymanie płynności gospodarki.

Jeszcze inne doniesienia mówiły o tym, że rząd będzie udzielał firmom motoryzacyjnym gwarancji dla pożyczek bankowych.

40 tys. ludzi bez pracy?

Sytuacja na rynku samochodowym w Wielkiej Brytanii nie wygląda za dobrze. Sekretarz generalny największego brytyjskiego związku zawodowego Unite, Tony Woodley ostrzegł, że w ciągu najbliższego miesiąca likwidacji może ulec od 25 do 40 tys. miejsc pracy w przemyśle samochodowym i sektorach współpracujących. Stanie się tak, jeśli rząd nie przyjdzie im z pomocą - donosi tygodnik "Observer".

Kwoty potrzebne na uratowanie przemysłu samochodowego są spore. Unite ocenia, że aby przerwać recesję w tym sektorze potrzebne jest 13 mld funtów.

Koncerny pod ścianą

Koncerny samochodowe są pod ścianą. Amerykański koncern General Motors, właściciel zakładów Vauxhall, rozmawia już z ministrem do spraw biznesu, przedsiębiorczości i reformy regulacyjnej Peterem Mandelsonem, zabiegając o dofinansowanie produkcji swych fabryk w Ellesmere Port i Luton.

Z kolei Ford grozi zmniejszeniem o połowę produkcji samochodów dostawczych w Southampton, a właściciel Land Rovera, spółka Tata, nie wyklucza, iż może zostać zmuszona do ogłoszenia zwolnień.

Na znaczną redukcję zatrudnienia zanosi się też w koncernie hutniczym Corus (dawnym British Steel), przejętym w ub. r. przez Tata Steel z Indii. Funkcjonujący jako odrębna filia Corus ma zostać w 2009 r. zintegrowany z macierzystą spółką. Uczyniłoby to z Tata Steel drugi co do wielkości na świecie koncern hutniczy po Arcelor Mittal i pozwoliłoby zmniejszyć koszty. Siedziba Corusa w Londynie zostałaby zlikwidowana, a przedstawicieli brytyjskiej filii dokooptowano by do zarządu, mającego siedzibę w Indiach.

kj/mlas

Podziel się:

Bądź na bieżąco:
  • Komentarze (0)

Dodaj Komentarz

Zaloguj się , aby dodać komentarz
Forum jest aktualizowane w czasie rzeczywistym
+0 nowe komentarze

Zasady forum

Publikowane komentarze są prywatnymi opiniami użytkowników portalu. TVN24BiŚ nie ponosi odpowiedzialności za treść opinii.

Ustawienia

Zamknij ustawienia
Ustawienia zostały zapisane